Śmigus-dyngus w Dzień Dobry TVN. "Rzucanie balonami z wodą może być niebezpieczne"

Śmigus-dyngus w Dzień Dobry TVN. "Rzucanie balonami z wodą może być niebezpieczne"
Śmigus-dyngus - dziś lejemy wodę
Źródło: Dzień Dobry TVN
Śmigus-dyngus, zwany też Lanym Poniedziałkiem, zaczynamy - jak tradycja nakazuje - polewając się wodą. Z tej okazji w studiu Dzień Dobry TVN pojawił się dr inż. Adam Mirek, popularyzator nauki, który podzielił się z widzami kilkoma ciekawostkami dotyczącymi siły wody. Sprawdź, w jakich eksperymentach wzięli udział prowadzący program Sandra Hajduk-Popińska i Maciej Dowbor.
Artykuł w skrócie:
  • Śmigus-dyngus, znany jako Lany Poniedziałek, to tradycja związana z polewaniem się wodą.
  • Adam Mirek przeprowadził wraz z prowadzącymi Dzień Dobry TVN kilka eksperymentów.
  • Jak wyjaśnił gość programu, jeden z popularnych sposobów na wielkanocną zabawę może nie być w pełni bezpieczny.

Lany Poniedziałek w Dzień Dobry TVN

W świąteczny poniedziałkowy poranek studio Dzień Dobry TVN zamieniło się w pole wodnej bitwy. Sandra Hajduk-Popińska i Maciej Dowbor zmierzyli się z celowaniem w tarcze pistoletami oraz balonami wypełnionymi wodą. Jak zauważył dr inż. Adam Mirek, drugi z wymienionych sposobów na wielkanocną zabawę nie jest wcale tak bezpieczny, jak mogłoby się wydawać.

- Oto, jaką siłę ma - w porównaniu do takiego pistoletu - balon z wodą - podkreślił popularyzator nauki, komentując rzut oddany przez Sandrę.

- Takie rzucanie balonami z wodą, które ważą około 0,5 kg, może być niebezpieczne i sprawić, że ktoś będzie miał na przykład siniaka - dodał.

Jak wygląda sytuacja w przypadku wodnych pistoletów, które cieszą się sporą popularnością wśród najmłodszych?

- Taki strumień, który wylatuje z pistoleciku, ma prędkość około 15 m/sek, to jest jakieś 50 km/h. Możemy to sobie porównać z samochodem - wyjaśnił Adam Mirek.

Kiedy woda może nam zagrażać?

Dr inż. Adam Mirek zwrócił też uwagę na kwestię picia odpowiedniej ilości wody.

- Mówi się, że dziennie trzeba pić około 2-2,5 l wody. Może być tak, że wypijemy tej wody za dużo. Chodzi o to, by na raz, w ciągu godziny, nie wypić więcej niż litr wody - wyjaśnił popularyzator nauki.

- Jeśli wypilibyśmy za dużo wody, czyli około 6 - 7 l w krótkim czasie, mogłoby się to skończyć rozrzedzeniem sodu. Można wówczas umrzeć - ostrzegł. Pokazał też prowadzącym Dzień Dobry TVN jedną ze swoich sztuczek.

- Jeżeli w wodzie położę jajko, to ono utonie. To, co mamy np. w Morzu Martwym, to jest sól. Rozpuszczam ją teraz w wodzie i ona sprawi, że to jajo nie zatonie. Zmienia się gęstość wody, bo - po dodaniu soli - jej gęstość jest większa niż gęstość jajka - zaznaczył ekspert, prezentując szklankę z unoszącym się na wodzie jajkiem.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: