Czy aplikacje monitorujące naprawdę poprawiają jakość snu? Wyniki badań zaskakują

Śpiąca kobieta
Aplikacje monitorujące sen a bezsenność - zaskakujące odkrycie naukowców
Źródło zdj. gł.: whitebalance.space/GettyImages
Korzystanie z aplikacji monitorujących sen nie zawsze idzie w parze z lepszym wypoczynkiem - odkryli badacze z Norwegii. U części użytkowników, zwłaszcza zmagających się z bezsennością, może wręcz nasilać objawy. Dlaczego tak się dzieje? Jakie rady mają naukowcy dla osób zmagających się z tym problemem?
Artykuł w skrócie:
  • Naukowcy z Uniwersytetu w Bergen w Norwegii przyjrzeli się rosnącej popularności aplikacji służących do monitorowania snu i ich rzeczywistemu wpływowi na użytkowników.
  • Wyniki pokazały, że 46 proc. respondentów miało doświadczenie z tego typu aplikacjami. Zdecydowanie częściej sięgały po nie kobiety oraz osoby poniżej 50. roku życia.
  • Młodsi użytkownicy częściej deklarowali silniejsze odczucia związane z korzystaniem z aplikacji, zarówno pozytywne, jak i negatywne. 2,3 proc. wszystkich ankietowanych zgłosiło pogorszenie jakości swojego snu.
  • Szczególną uwagę badacze zwrócili na osoby cierpiące na bezsenność. W tej grupie negatywne skutki pojawiały się częściej niż u pozostałych uczestników.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

DD_20241118_Sen_REP_napisy
Czy możemy żyć bez snu? - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Aplikacje monitorujące sen - jak oddziałują na użytkownika?

Naukowcy z Uniwersytetu w Bergen w Norwegii przyjrzeli się rosnącej popularności aplikacji służących do monitorowania snu i ich rzeczywistemu wpływowi na użytkowników. Tego typu narzędzia najczęściej analizują czas potrzebny na zaśnięcie, całkowitą długość snu oraz jego jakość, próbując ocenić, na ile nocny odpoczynek był regenerujący. Mimo ich powszechności, badacze zwracają uwagę, że wiedza na temat dokładności tych pomiarów wciąż jest ograniczona. Nie do końca wiadomo także, jak różne osoby reagują na uzyskiwane wyniki i czy interpretują je w podobny sposób.

Szczególnie niejasny pozostaje wpływ informacji zwrotnych generowanych przez aplikacje na użytkowników w różnym wieku. Naukowcy podkreślają, że dane prezentowane przez takie narzędzia mogą być odbierane inaczej przez młodsze i starsze osoby, co może przekładać się na odmienne skutki psychologiczne. Dodatkowo część ekspertów ostrzega przed ryzykiem nadmiernego kontrolowania snu. W skrajnych przypadkach może to prowadzić do ortosomnii - stanu, w którym obsesyjne skupienie na parametrach snu i dążenie do "idealnych" wyników powoduje większy stres i w efekcie pogorszenie jakości odpoczynku. Badacze z Bergen zaznaczają więc, że choć aplikacje mogą być pomocnym narzędziem, ich działanie nie jest jednoznacznie korzystne dla wszystkich.

Kto najczęściej korzysta z aplikacji monitorujących sen? Jakie dają efekty?

Aby lepiej zrozumieć skalę zjawiska, badacze przeprowadzili ankietę wśród ponad tysiąca dorosłych mieszkańców Norwegii. Uczestnicy zostali zapytani nie tylko o to, czy korzystają z aplikacji monitorujących sen, ale również o jakość swojego snu oraz o ewentualne pozytywne i negatywne skutki wynikające z używania takich narzędzi. Wyniki pokazały, że 46 proc. respondentów miało doświadczenie z tego typu aplikacjami. Zdecydowanie częściej sięgały po nie kobiety oraz osoby poniżej 50. roku życia, co może wskazywać na większe zainteresowanie technologią w tych grupach.

Choć ogólne reakcje kobiet i mężczyzn były podobne, wyraźne różnice pojawiły się między grupami wiekowymi - młodsi użytkownicy częściej deklarowali silniejsze odczucia związane z korzystaniem z aplikacji, zarówno pozytywne, jak i negatywne. Co istotne, bilans doświadczeń okazał się raczej korzystny: 15 proc. badanych zauważyło poprawę jakości snu, podczas gdy jedynie 2,3 proc. zgłosiło jego pogorszenie. Najczęściej wskazywaną zaletą było lepsze zrozumienie własnych nawyków i wzorców snu, co zadeklarowało aż 48 proc. uczestników. Z drugiej strony 17 proc. osób przyznało, że korzystanie z aplikacji nasiliło u nich zamartwianie się snem.

Aplikacje monitorujące jakość snu a bezsenność - co zauważyli badacze?

Szczególną uwagę badacze zwrócili na osoby cierpiące na bezsenność. W tej grupie negatywne skutki pojawiały się częściej niż u pozostałych uczestników. Zdaniem naukowców może to wynikać z większej wrażliwości na informacje zwrotne - zwłaszcza te sugerujące problemy ze snem - które mogą nasilać stres i lęk. W efekcie zamiast poprawy pojawia się błędne koło napięcia i pogorszenia jakości odpoczynku. Dlatego badacze podkreślają, że przed rozpoczęciem korzystania z aplikacji monitorujących sen, warto mieć świadomość własnych skłonności i możliwych reakcji na tego typu dane.

- Szybki rozwój technologii aplikacji do monitorowania snu wymaga, aby społeczność naukowa nadążała za postępem. Stwierdziliśmy, że młodsi dorośli byli bardziej podatni na informacje zwrotne z aplikacji do snu. Zgłaszali więcej odczuwanych korzyści, ale także więcej obaw i stresu - mówi Hakon Lundekvam Berge, pierwszy autor artykułu opublikowanego w "Frontiers in Psychology". - Stwierdziliśmy również, że osoby z objawami bezsenności były bardziej podatne na negatywne skutki. W tej grupie informacje zwrotne z aplikacji monitorujących sen częściej wywoływały stres i niepokój - dodał.

Co naukowcy radzą użytkownikom aplikacji monitorujących sen?

Osobom odczuwającym stres z powodu używania takich aplikacji naukowcy doradzają po pierwsze, aby dowiedziały się więcej o tym, jakie parametry te aplikacje mierzą, i na ile są one dokładne.

- Jeśli to nie uspokoi obaw, warto rozważyć zdejmowanie na noc urządzenia monitorującego sen lub wyłączenie powiadomień. Zachęcamy użytkowników aplikacji do wykorzystywania informacji zwrotnych jako motywacji do wprowadzania korzystnych nawyków związanych ze snem. Na przykład warto ograniczyć czas spędzany przed ekranem przed pójściem spać - mówi Lundekvam Berge.

- Zachęcamy także, aby ludzie słuchali swojego ciała i kładli się spać dopiero wtedy, gdy rzeczywiście czują senność. Łóżko i sypialnia powinny kojarzyć się ze snem, a pójście spać zanim organizm jest gotowy do zaśnięcia sprawia, że leżymy w łóżku bez snu, co może jeszcze bardziej nasilać problemy ze snem. Bardziej korzystne jest chodzenie spać wtedy, gdy rzeczywiście pojawia się potrzeba snu - dodaje naukowiec.

Zobacz także:

Źródło: rynekzdrowia.pl/PAP
Autorka/Autor: Regina Łukasiewicz
Czytaj także: