Podcast "Rozmowy bez wstydu" - 2. odcinek
W podcaście "Rozmowy bez wstydu" poruszamy tematy dotyczące leczenia otyłości, odżywiania, aktywności fizycznej, relacji z ciałem czy fat shamingu. Gośćmi są lekarze, dietetycy, psychologowie, trenerzy i inni eksperci, którzy dzielą się swoją wiedzą. Nie brakuje również osobistych historii osób chorujących na otyłość.
Prowadzącą jest Justyna Piąsta, redaktorka Dzień Dobry TVN Online. Ma 11-letnie doświadczenie w pracy dziennikarskiej. Sama jest w trakcie leczenia choroby otyłościowej, dlatego doskonale wie, z czym mierzą się inni pacjenci i jakie zagadnienia są dla nich najistotniejsze.
W 2. odcinku wystąpiła Katarzyna Kucewicz, psycholożka, psychoterapeutka, felietonistka, a także autorka książek. Przez większość swojego życia zmagała się z otyłością. Obecnie jest w remisji choroby - zredukowała 80 kg i wspiera innych pacjentów w ich procesie leczenia.
- Bycie osobą, która ważyła 150 kg, nie było złym życiem. Miałam fajne życie, byłam zakochana, chodziłam na różne spotkania, ale nie wiedziałam, co tracę. To ta możliwość zrobienia tego, co się chce. Jak chcę wejść na trampolinę, to wchodzę na trampolinę i skaczę. Jak chcę iść z psem na bardzo długi spacer, to idę na taki spacer. Jak chcę podbiec, to podbiegnę. Jak chcę wejść po schodach, to wchodzę po schodach. Wchodzisz gdzieś do sali i się nie pocisz. To jest naprawdę mega fajne. Jak byłam plus size, myślałam, że to jest nie dla mnie. Naprawdę myślałam, że nigdy nie schudnę. Że wszyscy schudną dookoła mnie, a ja zostanę już do końca życia dziewczyną plus size - wyjawiła Katarzyna Kucewicz w podcaście "Rozmowy bez wstydu".
- Warto rozpocząć leczenie otyłości. I to nie jest tak, że ja się czuję ładniejsza w mniejszym rozmiarze, bo zawsze się czułam okej, ale teraz czuję się taka sprawna, taka wolna. Ciało mnie nie ogranicza, w ogóle o nim nie myślę. Po prostu żyję. I kiedy ciało nie jest ogranicznikiem, jakąś przeszkodą, tylko można oddychać pełną piersią i skupiać się na innych aktywnościach, to jest piękne - dodała.
Samoakceptacja nie oznacza rezygnacji z leczenia
Zdaniem Katarzyny Kucewicz bardzo ważna jest akceptacja własnego ciała niezależnie od rozmiaru. Nie oznacza to jednak, że lubiąc czy kochając siebie, nie trzeba troszczyć się o swoje zdrowie.
- Od ponad 100 lat eksperci tacy jak Carl Gustav Jung, Carl Rogers, Kristin Neff mówią o tym, że zaakceptowanie i uszanowanie cielesności takiej, jaka ona jest, jest absolutną podstawą do tego, żeby później móc pracować z ciałem, trenować je, zmieniać, leczyć. Akceptacja bardzo często kojarzy się ludziom z przyjęciem stanu rzeczy i odpuszczeniem, a to nie jest tak. W żadnej definicji słowa "akceptacja" nie ma "osiądź na laurach i nic już nie rób". Akceptacja absolutnie nie wyklucza działania, a wręcz przeciwnie - jest niezbędnikiem do tego, żeby to działanie było - zaznaczyła psycholożka.
W podcaście poruszony został także wątek fatfobii. Co to takiego?
- Fatfobia to jest niechęć, stygmatyzacja i przemocowe szykanowanie osób z wysoką masą ciała. To zachowania, które mają za zadanie zdyskredytowanie, ośmieszenie, obniżenie poczucia wartości. Fatfobia jest wszechobecna. Najbardziej widać ją oczywiście w przestrzeni internetowej, gdzie anonimowi komentatorzy pozwalają sobie na różne obelżywe uwagi pod adresem np. osób publicznych plus size. [...] Fatfobiczne jest też takie działanie pod płaszczykiem troski, czyli na przykład, kiedy ktoś mówi: "Byłabyś taka śliczna, jakbyś schudła". Bardzo często to słyszałam - przyznała Kucewicz.
Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo, a także na kanale YouTube Dzień Dobry TVN.
Zobacz także:
- Fizjoterapia powinna być elementem leczenia dzieci z otyłością. "Zmniejszenie bólu"
- To już pewne. Masa ciała wpływa na ocenę rekruterów potencjalnych pracowników
- Pani Anita ważyła blisko 300 kg. "Czekałam na swoją śmierć"