Czy gość powinien ściągać buty, gdy wchodzi do czyjegoś domu? "Kapcie to jest zły pomysł"

Czy wchodzić do domu w butach? Weź udział w naszej sondzie dotyczącej savoir-vivre’u
Savoire-vivre, czyli sztuka dobrych manier
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: gettyimages/Kinga Krzeminska
3 czerwca to Dzień Savoir-Vivre'u, czyli święto propagowania grzecznościowych obyczajów jako elementu kultury społecznej. Z tej okazji w Dzień Dobry TVN sprawdzamy, jak do poszczególnych zasad podchodzą Polacy. Czy wchodząc do czyjegoś mieszkania, powinniśmy zdjąć buty? Zobacz wyniki naszej sondy i zapoznaj się z poradami trenerki etykiety Aleksandry Pakuły.

Czy należy zdjąć buty, gdy jesteśmy w gościach? Porady trenerki etykiety

W polskich domach temat zdejmowania butów wciąż budzi mieszane emocje. Jedni uważają to za oczywistość, inni za niepotrzebny zwyczaj, który w eleganckich sytuacjach może wręcz psuć wizerunek gościa. Aleksandra Pakuła, trenerka etykiety, podkreśla, że choć zasady dobrego wychowania są dość uniwersalne, to zawsze warto brać pod uwagę kontekst, okoliczności i zdrowy rozsądek.

Ekspertka uważa, że w formalnych sytuacjach obuwie jest częścią stroju i nie powinno się go zdejmować bez wyraźnego powodu.

- Generalnie nie wypada prosić gości, żeby wchodzili na salony do nas do domu w skarpetkach, ale trzeba się kierować zdrowym rozsądkiem. Buty są integralną częścią stroju i im bardziej ten strój jest elegancki, i formalny np. z okazji świąt, tym bardziej te buty powinny być na nas, a nie zostawione przy wejściu - zaznacza gościni Dzień Dobry TVN.

Jednocześnie Aleksandra Pakuła przekonuje, że jeśli gospodarz poprosi o zdjęcie obuwia, gość powinien się dostosować. To element szacunku wobec czyjegoś domu i zasad, które w nim obowiązują.

- Zawsze, kiedy gospodarz prosi o zdjęcie butów, zdejmujemy je. Nigdy nie mówimy, że "nie wypada prosić". Zawsze wtedy się dostosowujemy. Ale kapcie to już jest naprawdę zły pomysł. Kapcie traktujemy jak skarpetki. Nie dzielmy się nimi - przestrzega trenerka etykiety.

Co jednak w sytuacji, gdy pogoda nie dopisuje, a buty są mokre lub ubłocone? Wtedy gość powinien pomyśleć o alternatywie.

- Dobrze wychowany gość nigdy nie wejdzie w ubłoconych butach lub takich, które mogą zniszczyć podłogę. W takich sytuacjach bardzo dobrym pomysłem jest zabranie ze sobą butów zmiennych - dodaje ekspertka.

Alkohol jako prezent - czy wypada?

Przyniesienie drobnego upominku dla gospodarzy to jeden z najbardziej klasycznych elementów wizyty towarzyskiej. W wielu domach butelka wina jest wręcz standardem. Jednak, jak podkreśla Aleksandra Pakuła, nie zawsze może być to dobry wybór.

Ekspertka zaznacza, że alkohol jako prezent bywa dopuszczalny, ale tylko wtedy, gdy mamy pewność, że gospodarze go tolerują i nie są uzależnieni.

- Jeżeli wiemy, że osoby, które odwiedzamy, piją alkohol, to nie ma nic złego w przyniesieniu butelki wina. To jest dość tradycyjny prezent. Ale coraz więcej osób nie pije, więc jeśli wiemy, że w jakimś domu się nie pije albo jest chociaż jedna osoba zmagająca się z chorobą alkoholową, to absolutnie takiego alkoholu przynosić nie należy - uświadamia gościni Dzień Dobry TVN.

Warto więc kierować się nie tylko tradycją, ale przede wszystkim wrażliwością i świadomością sytuacji. W razie wątpliwości lepiej wybrać neutralny prezent - kwiaty, dobrej jakości słodycze czy drobną dekorację.

Savoir-vivre w restauracji

Zasady dobrego wychowania obowiązują nie tylko w domach, ale również w przestrzeni publicznej. Restauracje są miejscem, w którym etykieta odgrywa szczególną rolę.

Jednym z częstych błędów popełnianych przez klientów jest tworzenie kanapek przy bufecie. Choć w domowych warunkach to naturalne, w restauracji uchodzi za nietakt.

- O ile w domu sobie te kanapki robimy, to w takich sytuacjach, jak jesteśmy w restauracji i mamy taki szwedzki stół, bufet, to nie robimy sobie kanapki, tylko każdy z tych elementów jemy osobno. Masłem smarujemy kawałeczek pieczywa, które mamy, ale nie w formie kanapki, tylko taki na jeden kęs - mówi Aleksandra Pakuła.

Ważna jest również rola kelnera. To on decyduje, kiedy i gdzie goście mogą usiąść.

- Kelner prowadzi do stolika, kelner wie, gdzie jest rezerwacja. Wie np., że teraz nie ma tam klientów, ale np. za 15 minut będą albo stolik jest jeszcze do posprzątania, więc czekamy przed drzwiami albo za drzwiami restauracji, aż kelner nas poprowadzi do stolika - rekomenduje trenerka etykiety.

Nieodłącznym elementem wizyty w restauracji jest także kwestia napiwków. W Polsce nie ma jednego obowiązującego standardu, ale istnieją pewne ogólne zasady.

- Polska jest krajem środka. O ile w Stanach już dajemy napiwki automatom, to w wielu krajach Azji, np. w Japonii, napiwek będzie niegrzecznym zachowaniem i wręcz obrazą. A u nas jesteśmy po środku. Raczej wypada dać napiwek, jeśli jesteśmy zadowoleni z obsługi, to takie minimum 10%, ale to nie jest koniecznością. Coraz częściej restauracje doliczają obowiązkowy napiwek i mamy już informację w karcie, że będzie doliczony serwis - zaznacza gościni Dzień Dobry TVN.

Czy musimy ściągać buty, gdy jesteśmy gośćmi? Porady trenerki etykiety
Czy musimy ściągać buty, gdy jesteśmy gośćmi? Porady trenerki etykiety
Czy musimy ściągać buty, gdy jesteśmy gośćmi? Porady trenerki etykiety
Czy musimy ściągać buty, gdy jesteśmy gośćmi? Porady trenerki etykiety
Czy musimy ściągać buty, gdy jesteśmy gośćmi? Porady trenerki etykiety
+1
Zobacz galerię

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Berenika Olesińska