Wnuczka Grzegorza Lato wygrała walkę z nowotworem. "Jakby rozrywali żywcem moje ciało"

Wnuczka Grzegorza Laty wygrała walkę z nowotworem
Niezwykła wojowniczka – Weronika Lato
Źródło: Dzień Dobry TVN
Weronika Lato - mistrzyni Polski instruktorów windsurfingu, mistrzyni Polski formacji w salsie, tancerka klasy A w tańcach latynoamerykańskich i wnuczka legendarnego piłkarza Grzegorza Lato - przeszła trudną drogę do odzyskania pełnej sprawności fizycznej. W studiu Dzień Dobry TVN opowiedziała o walce z nowotworem złośliwym miednicy, o bólu, który trudno sobie wyobrazić, i o sile, która pozwoliła jej wrócić do życia. Dziś zakłada fundację, by wspierać innych w podobnej walce.

Weronika Lato walczyła z nowotworem

Weronika Lato przez lata była symbolem energii, ruchu i sportowej pasji. Windsurfing, taniec, treningi - jej życie toczyło się w rytmie aktywności. Dlatego diagnoza nowotworu złośliwego miednicy była dla niej jak cios, którego nie sposób przewidzieć.

- Na początku w ogóle do mnie nie docierało to, co się wydarzyło. Po prostu wypierałam myśli, że jestem chora. Było ciężko bardzo. Pamiętam ten dzień, kiedy w gabinecie lekarza z mamą byłyśmy i lekarz powiedział, że nigdy nie wrócę do sportu albo na pewno nie w stu procentach, obszerna resekcja kości miednicy, jakaś deformacja. Ja wtedy powiedziałam wprost, że wolę umrzeć, niż poddać się tej operacji, bo nie pozwolę sobie na to, żeby ktoś odebrał mi najważniejszą rzecz, którą wtedy dla mnie był windsurfing - wyznała w Dzień Dobry TVN wnuczka Grzegorza Lato.

Choroba i leczenie sprawiły, że Weronika musiała zmierzyć się z ograniczeniami, których wcześniej nie znała. Jej ciało, dotąd silne i wytrenowane, nagle odmówiło posłuszeństwa.

- Na początku ja nie byłam w stanie w ogóle funkcjonować. Leżałam na łóżku w bezruchu kompletnym. Nie potrafiłam się podnieść, nie potrafiłam obrócić się z boku na bok. Nie mogłam sama pójść do łazienki. Wszystkie codzienne czynności były niemożliwe. Ból był nie do opisania - jakby rozrywali żywcem całe moje ciało - opowiada z perspektywy czasu.

Wnuczka Grzegorza Lato założyła fundację

Choroba nie odebrała Weronice Lato determinacji. Sportowe przygotowanie sprawiło, że mistrzyni mogła szybciej wrócić do formy po udanym leczeniu.

- To, że byłam sportowcem, pomogło mi w szybkiej rekonwalescencji, bo moje ciało było dużo silniejsze. Miałam już zbudowane mięśnie, które mi mogły wszystko podtrzymywać. (...) Ale najważniejszą rzeczą, która mi pomogła przejść przez to wszystko, było wsparcie mojej rodziny i przyjaciół - zaznacza Weronika.

Po wygranej walce z chorobą Weronika postanowiła szerzyć dobro, które sama otrzymała. Razem z bratem Sebastianem stworzyła fundację, która ma wspierać osoby mierzące się z podobnymi wyzwaniami.

- Wraz z moim bratem Sebastianem Lato stwierdziliśmy, że chcemy po prostu pomagać. Chcemy pomóc ludziom, którzy nie mają niestety takiego wsparcia psychicznego, ale też finansowego. Stworzyliśmy fundację "Wygrać Życie" im. Weroniki Lato, która właśnie będzie wspierała młodych sportowców i dzieci w powrocie do sprawności - wyjaśniła sportsmenka.

Weronika Lato
Wnuczka Grzegorza Laty wygrała walkę z nowotworem
Źródło: Wojciech Olkuśnik/East News
Weronika Lato
Wnuczka Grzegorza Laty wygrała walkę z nowotworem
Źródło: Wojciech Olkuśnik/East News

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: