Ewa Latak-Cynk podbija Hollywood
Opuściła rodzinny Kraków w wieku 19 lat, nie wiedząc jeszcze, że jej kariera doprowadzi ją na plan najważniejszych produkcji filmowych i telewizyjnych na świecie. Dekadę później pracowała w Kanadzie przy takich hitach jak "Hannibal" czy "Star Trek", współpracując z gwiazdami światowego formatu: Paulem Wesleyem, Sydney Sweeney czy Marisą Tomei.
Odwiedziliśmy z kamerami Dzień Dobry TVN popularne studio filmowe w Toronto - miejsce, gdzie powstawały liczne produkcje, przy których pracowała Ewa, nadając aktorom charakterystyczny wygląd i styl.
- Pamiętam ten moment (pierwszą współpracę). Byłam bardzo zadowolona i poczułam się taka spełniona. Poczułam się, że w końcu się moje marzenia tak naprawdę spełniły, że w końcu ta praca moja została zauważona i będzie tak naprawdę widoczna dla wszystkich – wspominała Ewa Latak-Cynk.
Pracując przy popularnym serialu "Opowieść podręcznej" stylizowała włosy m.in. Yvonne Strahovski, a za swoją pracę została nominowana do prestiżowej nagrody Emmy.
- Ewa dostała telefon, że jest nominowana. Kilka dni później produkcja przysyła informację, że mamy limuzynę, która nas odbierze spod drzwi na lotnisko, pierwsza klasa w samolocie, hotel. W hotelu kolacje, cała oprawa. Są takie momenty, kiedy jedziemy w większym składzie na odebranie nagrody, jadą z nami dzieci - opowiadał Andrzej Cynk, mąż Ewy.
Ewa Latak-Cynk - życie rodzinne i praca marzeń
Praca przy wielkich produkcjach filmowych to nie tylko blask fleszy i kontakt ze światowymi gwiazdami, to też ogromne wyzwanie logistyczne i wymagający harmonogram.
- Kiedy Ewa pracuje przy produkcji, ten dzień zaczyna się bardzo wcześnie, o trzeciej, czwartej, piątej nad ranem. No, troszeczkę dom jest poruszony jej wyjściem. Po chwili znika, no i ogólnie jej nie ma w ciągu dnia. Ale my tutaj musimy żyć, funkcjonować. Często potrzebujemy pomocy osób bliskich, żeby ogarnąć ten dzień. Ja też pracuję, mam pełnoetatową pracę, ale godzimy to razem - podkreślił mąż Ewy.
A jak wygląda sama praca na planie? Każda fryzura zaczyna się od scenariusza. Styliści, wraz z reżyserem i ekipą, omawiają postać i jej wygląd. Jeśli bohater ma być rudowłosy, pojawia się pytanie, jaki odcień będzie najlepszy: delikatny truskawkowy blond, miedziany czy mocny rudy. Gdy aktor nie chce zmieniać koloru swoich włosów, sięga się po idealnie dopasowaną perukę.
- Naszym zadaniem na planie jest pilnowanie ciągłości fryzu. Tak, aby wszystko zgadzało się w każdej scenie. W pracy spędzamy nawet 15-16 godzin dziennie. Osiem godzin - nie ma czegoś takiego jak osiem godzin. Bardzo rzadko się to zdarza, wchodzimy w nadgodzinę. Ale każdy się cieszy, bo podwójnie, potrójnie mamy płacone, w zależności, ile godzin – wyjaśniała Ewa Latak-Cynk.
Plan filmowy to świat wielkich nazwisk i dużych emocji, ale też miejsce, w którym każdego dnia liczą się profesjonalizm, tempo pracy i dobra współpraca całej ekipy.
- Atmosfera jest fantastyczna, zawsze się dużo dzieje, każdy jest bardzo miły, często się zdarza, że jest dużo zamieszania. Nawet miałam raz taką sytuację, że chciałam aktorce polakierować włosy i przez przypadek lakierem prysnęłam prosto w kamerę. Operator był bardzo wyrozumiały. Powiedział, żebym się nie przejmowała - podkreśliła fryzjerka.
Co ciekawe, profesjonalizm na planie obejmuje też respektowanie różnic kulturowych i etykiety pracy.
- Zanim podejmiemy projekt, dostajemy stertę papierów do podpisania. Każdy jest zabezpieczony. Nikt na nikogo nie nakrzyczy, nikt nikogo nie obrazi. Nie zepsuje dnia. Uważam, że to jest świetne ze względu na to, że jesteśmy różni. Różne kultury pracują, różne narodowości. Każdy ma inne poglądy, ale jesteśmy bardzo tolerancyjni. Akceptujemy siebie nawzajem. I skupiamy się na pracy - podsumowała.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Największe gwiazdy korzystają z jej usług. Jaki jest sekret pięknej skóry wg Danuty Mieloch?
- Konturowanie twarzy krok po kroku. Viralowe techniki, które odmienią Twój makijaż
- "Koci" efekt czy wyraziste spojrzenie? Te triki optycznie powiększą nasze oczy