- Konflikt Opozda-Królikowski trwa od ponad czterech lat i regularnie wraca na wokandę
- Aktorka oskarża byłego partnera o publiczne oczernianie
- Opozda zapowiada pozew o zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych
Sprawa, która od początku była szeroko komentowana w mediach, ponownie przyciąga uwagę opinii publicznej. Kolejne oświadczenia i zapowiedzi pozwów wskazują, że konflikt między Opozdą a Królikowskim wciąż nie zmierza ku zakończeniu, a jego finał najpewniej rozstrzygnie się na sali sądowej.
Eskalacja sporu Opozda-Królikowski i nowe oskarżenia
Sytuacja między byłą parą zaostrzyła się po niedawnej rozprawie sądowej, podczas której doszło do napiętej wymiany zdań i nieobecności aktora na dalszej części posiedzenia. W kolejnych dniach obie strony zaczęły publikować w mediach społecznościowych obszerne oświadczenia, w których przedstawiają swoje stanowiska dotyczące relacji rodzinnych, kontaktów z dzieckiem oraz sytuacji finansowej. W tle pojawiły się również zapowiedzi kroków prawnych.
- I właśnie wtedy Antoni jechał na spotkanie z synem. Dziś w swoim oświadczeniu mówi o napiętej atmosferze i krzykach. Ciekawe, która matka oddałaby niemowlaka osobie będącej pod wpływem. Ja na pewno nie. Moim obowiązkiem jest [dbanie o - red.] bezpieczeństwo dziecka - napisała w sieci Joanna Opozda, odnosząc się do wydarzeń z przeszłości i sytuacji związanych z opieką nad dzieckiem.
W kolejnych relacjach aktorka wróciła także do trudnych doświadczeń z ostatnich lat, podkreślając, że, jak twierdzi, była pod presją i próbami uciszania. W jej wpisach pojawiają się również odniesienia do hospitalizacji dziecka oraz nieobecności ojca w kluczowych momentach.
- Przez lata byłam zastraszana i próbowano mnie uciszyć. Otrzymywałam pisma, które miały wywrzeć na mnie presję, żebym nie mówiła publicznie, co naprawdę się dzieje. I przez długi czas rzeczywiście milczałam. Dziś już się nie boję. Nie jestem tą samą kobietą, która wychodziła ze szpitala sama, w lęku i z maleńkim dzieckiem na rękach. Dziś jestem silniejsza, po rozprawie rozwodowej, świadoma faktów i spokojna o to, jak ta sprawa się zakończy - publikowała na Insta Stories Joanna Opozda.
Joanna Opozda i pozew o zniesławienie: zapowiedź działań prawnych
W najnowszej serii wpisów aktorka jednoznacznie zapowiedziała, że nie tylko reaguje w mediach społecznościowych, ale również kieruje sprawę na drogę sądową. Podkreśla, że chodzi jej o ochronę dobrego imienia oraz zakończenie, jak twierdzi, wieloletniego procesu publicznego oczerniania.
- Będę też dochodzić swoich praw w sądzie - dla jasności. Część portali już została przeze mnie pozwana. Antoni Królikowski również poniesie odpowiedzialność za zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych. Nie robię tego z zemsty. Robię to, bo chcę sprawiedliwości i chcę odzyskać swoje dobre imię. Bo nie zrobiłam nic złego. Przez cztery lata zajmowałam się swoim dzieckiem i próbowałam normalnie żyć, mimo że cały czas byłam obciążana, oceniana i atakowana. Dziś moje dziecko ma cztery lata. Ja jestem w innym miejscu. I to jest moment, w którym mówię: dość - pisze Joanna Opozda.
Zobacz także:
- Joanna Opozda szczerze o samodzielnym macierzyństwie. "Lepiej jest bez chłopa, niż mieć byle jakiego"
- Joanna Opozda wcieliła się w Brigitte Bardot. "Zaaprobowała mnie do tej roli"
- Joanna Opozda trafiła do szpitala. "Czasem życie zatrzymuje nas"