Pierwsze jego obrazy kupiła Joanna Kołaczkowska. Dariusz Kamys o malarstwie: "Jestem samoukiem"

Dariusz Kamys pasjonuje się malarstwem
Kabarcierz z pędzlem - drugie oblicze Dariusza Kamysa
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Anita Walczewska/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Większość widzów kojarzy go przede wszystkim ze sceną kabaretową i występami z Kabaretem hrAbi. Tymczasem Dariusz Kamys od lat rozwija również inną pasję, która przez długi czas pozostawała poza światłami reflektorów. Podczas wizyty w studiu Dzień Dobry Wakacje artysta zaprezentował część swoich prac malarskich i opowiedział o tym, jak zrodziła się jego fascynacja sztuką.

Kabareciarz z pędzlem. Drugie oblicze Dariusza Kamysa z Kabaretu hrAbi

Dariusz Kamys od wielu lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych artystów kabaretowych w kraju. Jako współtwórca Kabaretu hrAbi dał się poznać publiczności dzięki charakterystycznemu poczuciu humoru, talentowi scenicznemu i umiejętności tworzenia zapadających w pamięć postaci. Niewiele osób wie jednak, że poza działalnością sceniczną od lat zajmuje się również malarstwem.

W Dzień Dobry Wakacje pojawił się nie tylko jako kabareciarz, ale również jako twórca obrazów. Do studia przyniósł kilka swoich prac, które stały się punktem wyjścia do rozmowy o pasji rozwijanej równolegle z karierą sceniczną. Jak wspominał, zainteresowanie rysunkiem pojawiło się już w dzieciństwie. Początkowo były to spontaniczne szkice i ilustracje tworzone podczas szkolnych zajęć.

- To się rodziło w sposób bardzo naturalny. W szkole zapełniałem swoje zeszyty i bazgroliłem różne rysunki. Na początku to były dorysowywane wąsy, brody bohaterom w książkach, ale potem w zeszytach zaczęły się pojawiać jakieś twarze, takie impresje wykonane z nudów. Było to dla mnie przyjemne, miłe - zaznacza.

Z czasem przypadkowe rysunki ustąpiły miejsca bardziej świadomym próbom tworzenia.

- Dostałem w prezencie kredki zwykłe i zacząłem sobie nimi bazgrolić jako nastolatek. I to był taki moment, kiedy coś narysowałem, i samemu mi się to spodobało. Stwierdziłem: "O, ciekawe" - opowiada artysta kabaretowy.

Choć dziś jego obrazy trafiają do odbiorców i są prezentowane szerszej publiczności, Dariusz Kamys podkreśla, że nigdy nie zdobywał formalnego wykształcenia artystycznego. Wszystkiego uczył się samodzielnie, kierując się własną ciekawością i potrzebą twórczego rozwoju.

- Jestem samoukiem we wszystkim. Mam w sobie taki imperatyw, który mnie goni. Nie jestem muzykiem, a na harmonijce się nauczyłem grać sam, bo załapałem taką zajawkę. Z malowaniem jest podobnie - ocenia gość Dzień Dobry Wakacje.

Joanna Kołaczkowska jako pierwsza kupiła obrazy Dariusza Kamysa

Kabareciarz zdradził, że przez lata metodą prób i błędów wypracowywał własny sposób tworzenia. Nie korzystał z gotowych schematów ani akademickich wzorców, koncentrując się przede wszystkim na poszukiwaniu indywidualnego języka wyrazu.

- To, co tutaj widać, to jest efekt moich przemyśleń, moich dróg prób i błędów dochodzenia do takich efektów. Zdaję sobie sprawę, że pewnie wyważyłem mnóstwo już dawno otwartych drzwi, jeśli chodzi o technikę, ale mam tę satysfakcję, że to jest moje. Sam do tego doszedłem - mówi gość Dzień Dobry Wakacje, prezentując w studiu własne dzieła.

Jednym z najbardziej osobistych momentów wyznania Dariusza Kamysa było wspomnienie Joanny Kołaczkowskiej, artystki Kabaretu hrAbi, która przez wiele lat była jego bliską współpracowniczką i przyjaciółką. Wspominając początki swojej przygody z malarstwem, kabareciarz opowiedział o reakcji, jaką jego obrazy wywołały u koleżanki z zespołu.

Jak się okazało, to właśnie Joanna Kołaczkowska była pierwszą osobą, która zdecydowała się kupić jego dzieła. Dla Kamysa miało to szczególne znaczenie nie tylko ze względu na sam fakt zakupu, lecz przede wszystkim z uwagi na opinię, jaką miał o wrażliwości artystycznej koleżanki.

- Pierwszy obraz kupiła ode mnie Aśka. Kupiła ode mnie dwa obrazy. To było dla mnie szalenie istotne, bo pomimo tego, że byliśmy w jednym zespole, znaliśmy się w sumie prawie 40 lat, byliśmy bardzo blisko ze sobą, to i tak uważałem Aśkę za artystkę przez wielkie "A" - wrażliwą, świadomą. Więc to, że mój obraz spodobał się jej i że ona go doceniła, było dla mnie bardzo ważne - przyznaje Kamys.

Dariusz Kamys pasjonuje się malarstwem
Dariusz Kamys pasjonuje się malarstwem
Zobacz galerię

Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl. 

Zobacz także:

Autorka/Autor: Berenika Olesińska