Kocie translatory, czyli aplikacje tłumaczą miauczenie na ludzką mowę. "Czy są trafne?"

"Miau" wyraża więcej niż tysiąc słów? Sposoby na komunikację z kotem
Miau znaczy więcej niż myślisz - napisy
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Michał Woźniak/East News
Koty chodzą własnymi drogami i to nie lada sztuka je zrozumieć. Jak wynika z badań, zwierzęta te porozumiewają się za pomocą aż 276 różnych min, ale w takim razie co z miauczeniem? Jak rozszyfrować te dźwięki? Czy aplikacje są skuteczne? O tym w Dzień Dobry TVN opowiedziały Maja Sieńkowska, kocia behawiorystka oraz Wiktoria Madzia, właścicielka kotki Lidki.

Jak koty komunikują się z ludźmi?

Koty to niezwykle inteligentne zwierzęta, które mają własne sposoby komunikacji. Porozumiewają się m.in. za pomocą min, ale też wydając różnego rodzaju dźwięki.

- Koty mówią na różne sposoby. Zarówno miauczeniem, jak i mową ciała. Rzeczywiście częściej miauczą do nas. Koty udomowione nauczyły się miauczeć, żeby się komunikować z człowiekiem, bo my zaczęliśmy na to reagować. Ich mowa ciała jest bardzo subtelna i te wszystkie miny, gesty, mimo że jest ich tyle, to my niezbyt potrafimy to odczytywać. Zauważyły więc, że jak będą miauczeć na różne sposoby, to nasza reakcja i uwaga będzie wtedy dla nich dostępna - tłumaczyła Maja Sieńkowska.

Co koty zazwyczaj chcą zakomunikować człowiekowi?

- Swoje potrzeby, np. zabawy, jedzenia, żeby otworzyć drzwi, żeby pogłaskać. Komunikują też ból, jakiś dyskomfort, przestraszenie. Całą gamę emocji - wskazała kocia behawiorystka.

Jak rozpoznać potrzeby kota?

Wiktoria Madzia, która ma kotkę Lidkę, nauczyła się rozpoznawać sygnały wysyłane przez zwierzaka.

- Wszystkie te komunikaty wydaje w różny sposób. To znaczy, że jak jest głodna, to mimo że mamy przycisk "jeść", to prawie go nie klika. Woli iść pod lodówkę po prostu - stwierdziła właścicielka kotki.

W internecie furorę robią kocie translatory, czyli aplikacje, które słuchają miauczenie kota i tłumaczą je na ludzką mowę. Czy to możliwe, by miauczenie faktycznie przetłumaczyć dosłownie?

- Rzeczywiście są takie aplikacje. Czy są trafne? Różnie. Czasami zgadzam się z tym, co jest przetłumaczone, kiedy zapoznawałam się z wieloma filmikami. Ale czasami uważam, że jednak to nie jest do końca dobrze przetłumaczone, bo ważny jest też kontekst, w jakim kot się znajduje. Nie tylko samo miauczenie, ale też mowa ciała - podsumowała behawiorystka.

Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Justyna Piąsta