Michael Ollis uratował polskiego żołnierza
Michael Ollis zginął w Afganistanie osłaniając własnym ciałem polskiego żołnierza Karola Cierpicę.
W Dzień Dobry TVN weteran misji zagranicznych kpt. Karol Cierpica, który przez 20 lat służył w wojsku i był m.in. na misjach w Afganistanie oraz Bośni i Hercegowinie, opowiedział o dniu, w którym ocalono mu życie.
- Doszło do wybuchu. Wybiegam z campu, nie do schronu, tylko dlatego, że wybuch był blisko mnie. Byłem ranny, postanowiłem pobiec w kierunku terrorystów, nie pytaj mnie dlaczego. Odwracam się i patrzę, że biegnie chłopak, dobrze, nie jesteś sam, jest wsparcie. Kończy się linia kontenerów i mi wybiega gość, który jest przede mną może 5 metrów, a ich było może 8 bądź 10. Dochodzi do wybuchu, ten chłopak jest za mną kilka metrów i jest mi wsparciem z tyłu, ale to jest ten moment, gdy z tyłu dochodzi do wybuchu i wymiany ognia - opowiadał w rozmowie z reporterką Bianką Zalewską.
- Kumpel mnie przechwytuje, zabiera mnie pod rękę i zanosi do szpitala - tłumaczył. Niestety, Michael Ollis nie przeżył. - Kumple tego chłopaka podchodzą do mnie do łóżka i ja wtedy im mówię: "To był prawdziwy bohater, uratował mi życie" - dodał weteran misji zagranicznych.
Syn Karola otrzymał imię po amerykańskim bohaterze
Miesiąc po tym wydarzeniu, Karol Cierpica otrzymał rozkaz spotkania się z rodzicami Michaela Ollisa. - Mam spotkać się z rodzicami, którzy stracili dziecko, jedynego syna. Po ludzku się boję - wspominał w Dzień Dobry TVN. - Ojciec Michaela, Robert mówi do mnie: "Dziękuję Ci za Twoją służbę, witaj w rodzinie" - wyznał.
Syn Karola Cierpicy otrzymał imię po mężczyźnie, który uratował mu życie. - Moja żona, kiedy była w ciąży, poprosiła, bym zapytał Roberta i Lindę o to, co by powiedzieli, gdybyśmy nazwali nasze dziecko Michael. Byli przeszczęśliwi. Spotkaliśmy się w Belwederze, a Robert dotknął brzuszka Basi, która była w ciąży i powiedział: "Mój Mike" - opowiadał ocalony żołnierz.
Michael Ollis zostanie pośmiertnie uhonorowany przez prezydenta Stanów Zjednoczonych najwyższym oznaczeniem wojskowym.
- Moje myśli pobiegły do Lindy i Roberta, to były pierwsze myśli. Ucieszyłem się, bo wiem, jak bardzo na to czekali - zaznaczył żołnierz.
Zobacz całą rozmowę w materiale wideo.
Zobacz także:
- Jak Polacy wypadli na I Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Chamonix? "Obsuwa się zdarzyła"
- XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie we Włoszech już za chwilę. Jakie atrakcje będą towarzyszyły imprezie?
- Olimpijki w mundurach. "Przede wszystkim dla nas sportowców jest to ogromna szansa"
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk
Reporter: Bianka Zalewska
Źródło zdjęcia głównego: ddtvn