Wpadki na wakacjach. Jak ich uniknąć? "Czasami można się wpakować w niezłe bagno"

Wpadki na wakacjach. Jak ich uniknąć? "Czasami można się wpakować w niezłe bagno"
Wpadki i pułapki wakacyjne. Czy można przewidzieć wszystko? napisy
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Wpadki na urlopie zdarzają się każdemu. Czasem wynikają z niewiedzy, a czasem z roztargnienia. Czy można się jakoś na to przygotować? Jak zabezpieczyć się na wypadek nieoczekiwanych zdarzeń? O tym w Dzień Dobry Wakacje opowiedzieli doświadczeni podróżnicy.

Niebezpieczne sytuacje na urlopie za granicą

O tym, że nieznajomość prawa i złe przygotowanie do podróży może zaszkodzić, najlepiej wie trójka młodych przyjaciół z Bytomia. Radek Beata i Emilia rok temu wyjechali do wymarzonego Rio de Janeiro i okolic. 

- Wiedzieliśmy, że oni się posługują portugalskim wyłącznie, więc my, mówiąc jedynie po angielsku, mieliśmy problemy komunikacyjne, no nie ma co ukrywać. Pomimo że zrobiliśmy sobie notatki, w których mieliśmy podstawowe słówka, to nie dało do końca oczekiwanego efektu - powiedział Radosław Wawro.

Podróżnicy musieli także mieć oczy dookoła głowy, by nie paść ofiarą kradzieży.

- Pierwszego wieczoru, jak byliśmy w Rio de Janeiro, poszłam z chłopakiem do sklepu. Zaczepił nas Francuz, który mówił, że mam schować telefon, że mam bardzo uważać, że tu jest bardzo niebezpiecznie - dodała Emilia Lendzik.

Młodzi turyści nie wiedzieli również, że wieczorne zwiedzanie brazylijskich faweli i ciągłe korzystanie z translatora może grozić utratą zdrowia, a nawet i życia

- Było około godziny 21:00. Podczas robienia zdjęć i filmików wyłączyły się światła - relacjonował Radek.

- Uznaliśmy, że już najwyższy czas, żeby jechać dalej. Ale wtedy podjechała dwójka mężczyzn. Jeden zsiadł z motoru i zaczął do nas wykrzykiwać, grozić bronią - wspominała Beata Młodawska.

Podróżniczce został skradziony telefon, a do tego skręciła kostkę w trakcie tej niebezpiecznej sytuacji.

Wpadki na wakacjach. Jak ich uniknąć?

Niespodziewane wpadki i potencjalne wypadki zdarzają się każdemu niezależnie od wieku i doświadczenia podróżniczego. Przekonali się o tym Dorota i Jarek, którzy wraz z dziećmi jeżdżą od 9 lat kamperem po Europie. 

- Zawsze jeżdżąc z rodziną, dbam o to, żeby była pełna butla gazu, żeby nic nas nie zaskoczyło, bo wielokrotnie już nam odmówiono wymiany takiej butli - zaznaczył Jarek Pierzecki.

Miłośnicy karawaningu ze Szczecina przeżyli największy stres w drodze do Włoch. Okazało się, że alpejska przełęcz Maloja w Szwajcarii może być za niska na ich kamper.

- Nagle ukazała się tabliczka, że przez tunel nie przejedziemy, jeśli mamy więcej niż 3 metry. Ja tak patrzę na Jarka, on na mnie. I co teraz? - opowiadała Dorota Pierzecka. Na szczęście ich pojazd miał 2,98 m wysokości.

Jak przyznają młodzi podróżnicy oraz doświadczeni rodzice jeżdżący kamperem, wyjeżdżając za granicę, warto sprawdzić m.in. pogodę.

- Bardzo dobrym rozwiązaniem jest poczytanie różnych informacji na gov.pl o różnych krajach, gdzie mamy się zaszczepić, jaką mamy tam porę - czy monsunową, czy suchą. To jest bardzo ważne, bo czasami możemy się wpakować w niezłe bagno - podsumował Radosław Wawro. 

Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Justyna Piąsta
Reporter: Mateusz Macierakowski