Dalsza część po wideo:
Zielona Góra. Rodzice głodzili kilkuletnią Helenkę
15 grudnia 2024 roku rodzice przywieźli trzyletnią wówczas dziewczynkę do szpitala w Zielonej Górze. Dziecko przestało jeść i kontakt z nim był utrudniony.
Lekarze natychmiast skierowali Helenkę na oddział intensywnej terapii. Dziewczynka ważyła zaledwie osiem kilogramów, podczas gdy prawidłowa waga dla jej wieku wynosiła około 18 kg. Była skrajnie wygłodzona, wykazywała zaburzenia rozwoju fizycznego i intelektualnego. Jak ustalono w trakcie śledztwa, dziecko karmiono niemal wyłącznie winogronami.
Dziewczynka jadła tylko winogrona. Ruszył proces rodziców
Śledczy zarzucili rodzicom długotrwałe zaniedbywanie podstawowych obowiązków: niezapewnienie właściwej opieki medycznej, odpowiedniego żywienia oraz niezaspokajanie potrzeb rozwojowych i emocjonalnych dziecka. Według biegłych działania rodziców prowadziły do wyniszczenia organizmu dziewczynki, a oboje w chwili popełniania czynów byli w pełni poczytalni. Oskarżeni nie przyznają się do winy. Obaj spędzili w areszcie tymczasowym dziewięć miesięcy.
- Nie je winogron. Je w zasadzie wszystkie inne produkty i lubi mięso. Tak mogę powiedzieć bardzo ogólnie. To też jest jeden z argumentów w naszym postępowaniu, że dziecko po odebraniu rodzicom je normalnie. Linia obrony dotyczyła między innymi tego, że dziewczynka nie chciała jeść nic innego, poza winogronami - mówiła prokurator Ewa Antonowicz.
Rozprawa rodziców Helenki nie będzie jawna
Sędzia zdecydowała o całkowitym wyłączeniu jawności rozprawy. Jak wyjaśnił pełnomocnik małoletniej Heleny, adwokat Piotr Bogacz z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, chodzi o dobro dziecka.
- Dziewczynka w tym momencie jest na etapie dojrzewania i chodzi o zapewnienie jej spokoju, bezpieczeństwa [...] Chcielibyśmy uniknąć ewentualnej i powtórnej wiktymizacji związanej z ujawnieniem danych z tego procesu. Przypominam, że proces dotyczy jej rodziców - mówił.
Obecnie pięcioletnia Helenka przebywa w rodzinie zastępczej. Prawidłowo się odżywia, a jej stan uległ znacznej poprawie. Jak podkreśla prokuratura, dziewczynka nadal wymaga specjalistycznej opieki, terapii oraz rehabilitacji. Specjaliści obserwują długoterminowe skutki zdrowotne przeżytej traumy i niedożywienia.
Więcej na TVN24.
Zobacz także:
- Wstrząsające relacje ojców samodzielnie wychowujących dzieci. "Ten związek trzeba było przerwać"
- 7-latka zgłosiła przemoc domową. "Doszło do konfliktu między rodzicami"
- Był zamykany w piwnicy przez ojca-tyrana. Teraz został wezwany do zapłaty za jego pobyt w DPS