Jak plażowali nasi dziadkowie?
Plażowanie w czasach naszych dziadków i pradziadków wyglądało zupełnie inaczej niż dziś. Wypoczynek nad Bałtykiem miał przede wszystkim wymiar społeczny i integracyjny. Na Wybrzeże przyjeżdżały zorganizowane wycieczki, często zatrzymujące się w schroniskach młodzieżowych. Dla wielu osób, zwłaszcza ze Śląska czy z górskich regionów Polski, był to pierwszy kontakt z morzem, a niepogoda nie zniechęcała turystów.
Co więcej, dawne fotografie sprzed blisko 90 lat pokazują, jak bardzo zmieniła się kultura plażowania. Zamiast dzisiejszych parawanów na plażach królowały charakterystyczne wiklinowe kosze plażowe, które chroniły przed słońcem i wiatrem.
- Panie, które tu przyjeżdżały, tutaj do Orłowa, one sobie siedziały w koszach, siedziały sobie na kocykach, używały łodzi rybackiej, a przy okazji miały zawsze dostęp do świeżych rybek - powiedziała Elżbieta Szwedko, prezeska Stowarzyszenia Dziedzictwo Kulturowe Szlakiem Północy.
- Orłowo było pierwszym polskim kurortem na obszarze tego naszego niewielkiego skrawka Bałtyku. Później Jastrzębia Góra oraz później Jurata. Na plaży spędzano czas aktywnie, grano w piłkę, grano w siatkówkę plażową, uprawiano gimnastykę, można było wypożyczyć rower wodny, łódkę, kajaki - dodał historyk Bartosz Gondek.
Retro stylizacje na plażę
Moda plażowa naszych dziadków i pradziadków znacząco różniła się od tej współczesnej. W latach 20. XX w. kobiety wybierały stroje bardziej zabudowane i skromne, jednak z biegiem czasu plażowa moda zaczęła się zmieniać. Panie stopniowo odsłaniały coraz więcej ciała, a wypoczynek nad morzem stał się okazją do prezentowania eleganckich, starannie dobranych stylizacji. Nakrycie głowy było nieodłącznym elementem stroju. Spacer po mieście czy nadmorską promenadą bez słomkowego kapelusza albo lekkiego, przewiewnego nakrycia głowy uchodził za nieelegancki. Na samej plaży można było pozwolić sobie na większą swobodę.
Elegancja obowiązywała również panów.
- Strój kąpielowy w latach 30. składał się głównie z jednoczęściowych kombinezonów. Były one wykonane z wełny, z dzianiny wełnianej, więc nosiło się to, jak sweter. Bardzo mocno nasiąkał wodą i stawał się ciężki, dlatego bardzo ważny był pasek z metalową klamrą, który trzymał go na miejscu. Ważnym elementem ubioru plażowego męskiego był także szlafrok plażowy. Dziś szlafroki znamy jako podomki, jako coś, co nosimy na piżamę. Wtedy, poza funkcją typowo domową, pełniły też funkcję plażową, żeby dodatkowo okryć ciało w kostiumie, by nie gorszyć ludzi na plaży - powiedział Antoni Klimko z grupy rekonstrukcji cywilnej Retrospekcja.
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Na co oszczędzają nasze dzieci? "Można wydać te pieniądze, żeby mieć szczęście"
- Te dzieciaki w wakacje otwierają pierwszy biznes. "W jeden dzień zebrałyśmy 350 złotych"
- Wakacje bez dzieci - przejaw egoizmu czy sposób na dodatkowy relaks? "Nie słuchajmy innych"