Wstają w nocy, byśmy mogli cieszyć się perfumami. Jak wygląda praca dzieci na plantacjach jaśminu?
"Dzieci świata" - jak wyglądają egipskie plantacje jaśminu?
Połowa światowych zasobów jaśminu pochodzi z Egiptu, a znaczna jego większość z wioski Shubra Beloula, położonej w delcie Nilu. Marzena Figiel-Strzała otrzymała zgodę na filmowanie tylko jednej rodziny i niewielkiego fragmentu plantacji, ale już ten skrawek rzeczywistości pozwala dowiedzieć się, jak trudne jest życie najmłodszych mieszkańców regionu.
Shubra Beloula jest jednym z najważniejszych miejsc zbiorów jaśminu na świecie. Zaspokaja ona około 70% światowego zapotrzebowania na ten kwiat. Sezon trwa 6 miesięcy i w tym czasie zbieranych jest tutaj 400 ton jaśminu.
Na miejscu Marzena Figiel-Strzała poznała Rahmę i jej córki, Donię i Asmę. - Mimo że jest dopiero 6 po południu, dziewczynki muszą iść spać. Ich dzień zacznie się bowiem o drugiej w nocy, kiedy ruszą do pracy na plantację - tłumaczyła reporterka.
Jaśmin musi być zbierany w nocy. Wtedy kwiaty się otwierają, są wilgotne i wydzielają woń. Po wschodzie momentalnie wysychają i już nie nadają się do przetworzenia. O drugiej w nocy dzieci są w fazie głębokiego snu, która jest kluczowa dla regeneracji organizmu, naprawy tkanek, wydzielania hormonów wzrostu czy konsolidacji pamięci. To czas, w którym wzmacniany jest też układ odpornościowy. Donia i Asma są z tej ważnej fazy snu brutalnie wyrywane.
- Jaśmin zbieramy zawsze we trójkę. Mama budzi nas, kiedy jest jeszcze ciemno. Donia czasem płacze, bo nie lubi wstawać. Potem zakładamy ubrania do pracy i bierzemy nasze wiaderka i latarki - mówiła Asma.
Jak wygląda droga jaśminu od kwiatów zebranych przez rodzinę Rahmy do gotowego flakonika? Co o pracy dzieci takich jak Asma i Donia mówią międzynarodowe konwencje? Tego dowiesz się z wideo na górze strony.
Marzena Figiel-Strzała o plantacjach jaśminu i pracy dzieci
Autorka materiału o dzieciach z wioski Shubra Beloula gościła na naszych kanapach. Podkreśliła, że praca bohaterek jej reportażu może wyglądać na niewinną w porównaniu do tej, którą ich rówieśnicy, znani z innych odcinków serii "Dzieci świata", niekiedy wykonują w kopalniach czy fabrykach. - Tutaj ta praca z pozoru wygląda niewinnie, ale przez to, że odbywa się ona w nocy, ten rytm dobowy dzieci jest zaburzony, to ona odbija się na ich zdrowiu, a przede wszystkim na ich przyszłości, bo Donia już chodzi do szkoły, ona w tej szkole nie może się skupić, ma problemy z nauką - opowiadała Marzena Figiel-Strzała.
Niestety, większość wielkich koncernów kosmetycznych nie jest zainteresowana warunkami, w jakich pozyskiwane są składniki ich produktów. Marzena Figiel-Strzała w rozmowie z Marcinem Prokopem i Dorotą Wellman przytoczyła słowa Christopha Laudamiela: - Markę nie interesuje to, co znajduje się we flakoniku, interesuje ją po prostu zapach, ostateczny wygląd, więc wysyłając ten brief, ustalając budżety, nie wnika w to, skąd pochodzi dany składnik.
Więcej w materiale wideo poniżej.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Widzowie Dzień Dobry TVN w 4 godziny odmienili los 16. dzieci. "Być może uratowaliśmy życie"
- Polacy odmienili los bohaterów cyklu "Dzieci Świata". "Mają zapewnioną edukację i wyżywienie"
- Mieszka w slumsach i marzy, by odmienić los rodziny. "Wiem, że mogę to zrobić, tańcząc w balecie"
Autorka/Autor: Michalina Kobla
Reporter: Marzena Figiel-Strzała