Zwycięzcy "The Traitors" o manipulacji, emocjach i grze bez granic. "To był eksperyment socjologiczny"

The Traitors. Zdrajcy - wielki finał
Wielki finał programu “The Traitors. Zdrajcy”
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Adam Burakowski/East News
Finał programu "The Traitors" wywołał ogromne emocje wśród widzów, a w Dzień Dobry TVN uczestnicy po raz pierwszy tak otwarcie opowiedzieli o kulisach gry, manipulacji i presji psychicznej. Wojtek i Dorota Matuszakowie oraz siostry Iza i Daria Chojnackie zdradzili, jak wyglądało budowanie strategii, ukrywanie emocji i funkcjonowanie pod nieustanną obserwacją. Opowiadali także o stresie, relacjach rodzinnych i tym, jak reality show wpłynęło na ich życie po zakończeniu programu.
Kluczowe fakty:
  • Wojtek i Dorota Matuszakowie przyznali, że doświadczenie zawodowe w policji pomogło im analizować zachowania uczestników.
  • Iza Chojnacka ujawniła, że przez cały program ukrywała sztuczny pieprzyk i ani razu nie pojawiła się na tabliczce uczestników.
  • Uczestnicy zgodnie podkreślili, że "The Traitors" było ogromnym testem wytrzymałości psychicznej.

Kulisy "The Traitors" i strategie uczestników reality show

Emocje po finale "The Traitors" wciąż nie opadły, a uczestnicy programu otwarcie przyznają, że gra wymagała nie tylko sprytu, ale również ogromnej odporności psychicznej. Szczególnie dużo uwagi wzbudził udział małżeństwa Wojtka i Doroty Matuszaków, którzy zdradzili, że przed wejściem do programu nie ustalali żadnych konkretnych zasad dotyczących eliminowania siebie nawzajem.

- Jeśli chodzi o strategię, to głównym naszym nurtem ustaleniowym było to, że idziemy tak, jak gra nam to podyktuje. Natomiast nie ustalaliśmy, że w momencie, kiedy jedno z nas będzie zdrajcą, to automatycznie eliminuje drugą osobę. Więc to było nieustalone. My poszliśmy zgodnie z tym, czego gra nas wymagała i tak też się stało. Bez żalu. Totalnie bez żadnego żalu - mówiła Dorota Matuszak.

- Razem z Dorotą mieliśmy okazję nie raz, nie dwa przesłuchiwać osoby, które były podejrzewane o coś. W związku z tym, że tak powiem, jesteśmy w stanie rozpoznać pewne symptomy po osobach, z którymi rozmawiamy. Także na pewno praca zawodowa bardzo mocno tutaj przyczyniła się do tego, że z początku jako lojalny dobrze tropiłem i tak samo Dorota, dopóki była w programie, świetnie tropiła zdrajców - dodał Wojtek Matuszak.

Emocje, manipulacja i presja w "The Traitors"

Siostry Iza i Daria Chojnackie nie ukrywały, że od początku wiedziały, iż ich rodzinny sojusz będzie jednym z najbardziej oczywistych celów dla zdrajców. Uczestniczki przyznały również, że świadome manipulowanie emocjami było częścią ich strategii zarówno w programie, jak i w pracy scenicznej, którą wykonują od lat.

- Ja przyjęłam programu, żeby zrobić troszeczkę zamieszania. Między innymi u mnie było to w taki sposób, że ja domalowałam sobie sztuczny pieprzyk i przez cały program nikt się nie zorientował, że miałam domalowany pieprzyk. I co takim największym jeszcze moim sukcesem mogę tutaj powiedzieć, jest to, że moje imię ani razu nie padło na tabliczce - opowiadała Iza Chojnacka.

- My przed programem założyłyśmy się, że ja dojdę dalej niż moja siostra. Bo gdzieś tam wierzyłam, że po prostu Iza zawsze troszeczkę więcej ufała ludziom, ale tutaj po prostu mnie zszokowała i udowodniła mi, że to ona potrafi. Ja się zaczęłam zastanawiać, kurde, nie wierzyłam w nią po prostu, a ona jest świetna, naprawdę. W tej roli odnalazła się po prostu niesamowicie - dodała Daria Chojnacka.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Oskar Netkowski