Jak Sandra Kubicka radzi sobie z buntem dwulatka swojego synka? "Później mamy w domu większy spokój"
Sala treningowa w szpitalu. Jak sport pomaga małym pacjentom?
Sala treningowa, która 23 lutego - w Dzień Walki z Depresją - zaczęła działać w Centrum Zdrowia Dziecka, to miejsce, gdzie mali pacjenci mogą nie tylko budować siłę ciał czy ducha, ale przede wszystkim na chwilę zapomnieć o chorobie.
- Od początku naszego istnienia współpracujemy z Centrum w różnym charakterze. Odwiedzaliśmy dzieci, prowadziliśmy pokazy, akcje charytatywne związane z mikołajkami, prezentami świątecznymi i gdzieś po drodze się urodziło, że chcielibyśmy te dzieciaki zapraszać do klubu. Niestety było to niemożliwe z różnych ograniczeń systemowych i wpadliśmy na taki pomysł, wspólnie z dyrekcją Centrum Zdrowia Dziecka, że może zrobimy u nich salę. Kilka miesięcy ciężkiej pracy i udało się to zrobić - powiedział Kamil Paczuski, trener, inicjator akcji. Jak podkreślił, celem tej inicjatywy jest przede wszystkim pomaganie.
- Taka misyjna działalność to jest coś, co kochamy. Jesteśmy bardzo wdzięczni, że możemy to robić, że ktoś nam taką możliwość. Pomijając te wszystkie nasze sportowe sukcesy, które za sobą mamy, to myślę, że to jest największy sukces - stwierdził.
- Wiele z tych dzieci nie wie, co zrobić ze swoim czasem albo ta technologia pochłania dużo czasu, a myślę, że wychodzimy troszeczkę naprzeciw tym oczekiwaniom. Będziemy poprzez sport ich aktywizować, również dzieci z tych bardziej wykluczonych oddziałów - dzieci z otyłością, dzieci z psychiatrii. Wierzymy, że poprzez sport wrócą do zdrowia i będą się czuły dużo lepiej - dodał Radek Paczuski, zawodnik sztuk walki, inicjator akcji.
Sandra Kubicka o sporcie i depresji
Dla Sandry Kubickiej sport jest formą terapii i radzenia sobie z depresją.
- Oprócz tego, że chodzę na terapię do mojej pani psycholog, żeby się wygadać, chodzę też właśnie na boks. Wychodzę ze znacznie czystszą, lżejszą głową, do tego stopnia, że nawet zaczęłam z moim synkiem chodzić na zajęcia. Oczywiście Leoś jest jeszcze malutki i nie wie, co robi, ale ważne jest to, że wyrzuca z siebie tę energię, wyrzuca tę frustrację, bo jest coś takiego, jak bunt dwulatka i później mamy w domu większy spokój - wyznała modelka.
Warto dodać, że synek Sandry Kubickiej jest wcześniakiem. U dzieci, które przyszły na świat za wcześnie, ruch ma bardzo duże znaczenie.
- Gdy Leoś się urodził, wszyscy mnie straszyli, że wcześniaki mają problem z motoryką, że są opóźnione w rozwoju. Jesteśmy na bieżąco ze wszystkim, chodzimy do specjalistów, ale ruch jest bardzo ważny. Uczy świetnej dyscypliny, a dyscyplina zawsze się w życiu przyda, dlatego z nim właśnie chodzę i zaszczepiam tę miłość do boksu - tłumaczyła.
Katarzyna Gardzińska, rzeczniczka prasowa CZD ma nadzieję, że sale treningowe niedługo będą obecne w każdym szpitalu dziecięcym.
- Chodziło o to, żeby w szpitalu dziecięcym, w którym jest mnóstwo rzeczy dla malutkich dzieci, znaleźć też coś dla trochę starszych. Coś, dzięki czemu te dzieci będą mogły spożytkować energię, będą mogły się świetnie bawić, a z drugiej strony poczuć przynależność do jakiejś grupy, jakąś wspólnotę, dzięki której będą się czuły mocniej i będą miło spędzały czas - podsumowała.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki dostępne są na Player.pl.
Zobacz także:
- Social blues po wyjściu z przyjaciółmi. Psycholog: "Warto obserwować nie tylko spotkanie, ale jego koszt"
- Autyzm występuje częściej u kobiet czy mężczyzn? Badania mówią wprost
- Słusznie demonizujemy złość? "Kobieta, która się złości, jest emocjonalna, a mężczyzna ma prawo"