Kultowe gwiazdy polskiego rapu na jednej scenie. "Żeby pokazać, że hip-hop wciąż żyje i ma się dobrze"
Koncert w Łodzi - kultowi raperzy na jednej scenie
Miasto Łódź jednego wieczoru stało się centrum polskiego hip-hopu. Na scenie pojawili się artyści, którzy tworzyli fundamenty gatunku i do dziś pozostają jego ikonami: O.S.T.R., GrubSon, Liroy, Kaliber 44, Vienio i wielu innych. Wspólnie wykonali 50 utworów, które przez lata kształtowały gusta słuchaczy i wyznaczały kierunek rozwoju polskiej rapowej sceny.
Gospodarz wydarzenia, O.S.T.R., podkreślił w materiale Dzień Dobry TVN, że koncert miał nie tylko wymiar muzyczny, ale również symboliczny.
- Cała idea koncertu polega na tym, żeby pokazać przede wszystkim, że ten hip-hop, na którym się wychowaliśmy, wciąż żyje i ma się dobrze. Stworzyliśmy coś z niczego, realizowaliśmy pasje. Jesteśmy prostymi ludźmi z prostych osiedli, reprezentujemy prosty punkt widzenia. Tworzyliśmy soundtrack dla uszu wielu ludzi, z czego jesteśmy dumni, ale moja skromność nie pozwala mi tutaj powiedzieć, że cokolwiek wielkiego dokonaliśmy. To jest po prostu symbioza między nami a ludźmi, którzy nas słuchają - zaznaczył raper.
Hip-hop w latach 90. w Polsce
Lata 90. to czas, w którym polski hip-hop dopiero się rodził. Brakowało infrastruktury, mediów, a nawet początkowo społecznej akceptacji. Artyści działali intuicyjnie, często nagrywając pierwsze utwory w domowych warunkach, na sprzęcie, który dziś wydawałby się archaiczny. A jednak to właśnie wtedy powstały albumy i single, które dziś uznaje się za fundamenty gatunku.
- Pierwsze moje koncerty, gdzie ludzie usłyszeli "Scyzoryka" na początku lat 90., to były punkowe imprezy. Kończyły się w różny sposób. Natomiast nawet na tych punkowych, ostrych koncertach, to było nawet dla nich szokiem, a co dopiero dla społeczeństwa, które nagle usłyszało, że ktoś może nie gryźć się w język. Byłem zakazany w radiach. Ludzie dzisiaj nie pamiętają, ale można było wylecieć z pracy za puszczanie Liroya w którymś medium - opowiada raper i producent muzyczny Liroy.
GrubSon natomiast podkreśla, jak ważne są dla niego wspomnienia związane z jednym z kultowych utworów.
- "Stereofonia". Ten utwór najbardziej mi się kojarzy z pięknymi czasami polskiego hip-hopu. Jak słyszę ten utwór, to od razu widzę ten czas młodzieńczy, spontaniczny. Żywa kultura, gdzie się spotykali wszyscy pod klubem i tańczyli, ludzie z różnych miast. To było cudowne - mówi z sentymentem gwiazda polskiej sceny hip-hopowej.
Vienio, współzałożyciel Molesty Ewenement, przypomina z kolei, że popularność kawałków jego grupy nie narodziła się z dnia na dzień.
- Kultowość albumu "Skandal" zaczęła wybrzmiewać dopiero po jakichś 10 latach po jego wydaniu. Nie było mediów społecznościowych, telefonów, lajków i tego typu wynalazków, w związku z tym nie mieliśmy świadomości, że pewne kawałki są przełomowe, są kultowe - zaznacza raper.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Koniec jednego z największych konfliktów w polskim rapie. O co przez 17 lat skłóceni byli Peja i Tede?
- Grubson o trudnych chwilach w swoim życiu. "Sytuacja u mnie była nieciekawa"
- Quebonafide zrobił niespodziankę maturzystom. Wideo podbija sieć. "Super akcja"