Myszołów nie mógł wzbić się w powietrze. Diagnoza okazała się wielkim zaskoczeniem

Myszołów rdzawoskrzydły
Myszołów nie mógł wzbić się w powietrze. Diagnoza okazała się wielkim zaskoczeniem
Źródło zdj. gł.: William Krumpelman/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Samica myszołowa, która trafiła pod opiekę wolontariuszy w Wirginii, nie była w stanie poderwać się do lotu. Specjaliści podejrzewali uraz lub zatrucie, ale wyniki badań ujawniły znacznie bardziej zaskakującą przyczynę. Co się okazało?

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Klatka kluczowa-278016
Kompas w dziobie, mapa w głowie - ptasia nawigacja - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN
Kluczowe fakty:
  • Samica myszołowa rdzawoskrzydłego nie mogła latać z powodu znacznej nadwagi - ważyła 910 gramów, czyli około 210 gramów więcej niż przeciętna samica tego gatunku.
  • Badania wykluczyły urazy, zatrucie ołowiem i problemy ze wzrokiem; prawdopodobną przyczyną otyłości było regularne polowanie na łatwo dostępne, swobodnie chodzące kury.
  • Ptak trafił pod opiekę specjalistów i został objęty dietą, a ośrodek zaapelował o niedokarmianie dzikich zwierząt oraz odpowiednie zabezpieczanie wybiegów dla drobiu.

Myszołów był zbyt ciężki, by latać - powód zaskoczył wolontariuszy

Historię nietypowej pacjentki opisali w mediach społecznościowych wolontariusze z organizacji Southwest Virginia Wildlife Center. Otrzymali oni zgłoszenie dotyczące drapieżnego ptaka, który od pewnego czasu przebywał na podjeździe jednej z posesji w okolicach miasta Roanoke. Zwierzę wyglądało tak, jakby nie mogło odlecieć.

Wolontariusze zabezpieczyli samicę myszołowa rdzawoskrzydłego (Buteo lineatus) i przewieźli ją do kliniki weterynaryjnej. Ptak został poddany kompleksowym badaniom. Lekarz wykluczył między innymi złamania kości, zatrucie ołowiem, problemy ze wzrokiem oraz inne urazy mogące utrudniać lot.

Przyczynę problemów udało się ustalić dopiero po zważeniu samicy. Myszołów ważył 910 gramów, czyli około 210 gramów więcej, niż wynosi przeciętna masa samicy tego gatunku.

- Była zbyt gruba, by latać. Nie mogliśmy nawet wyczuć grzebienia na jej mostku, ponieważ pokrywała go gruba warstwa tłuszczu - poinformowali przedstawiciele ośrodka.

Tak znaczna nadwaga jest u dzikich zwierząt rzadkością. Zwykle muszą one zdobywać pokarm, przemieszczając się i zużywając przy tym dużo energii. Wolontariusze zaczęli więc sprawdzać, w jaki sposób myszołów mógł tak szybko przybrać na wadze.

Dlaczego myszołów tak przytył?

Wyjaśnienie przyniosła rozmowa z mieszkańcami okolicy. Jeden z sąsiadów osoby, która znalazła ptaka, hodował swobodnie chodzące kury. W ciągu kilku tygodni liczba zwierząt w stadzie wyraźnie się zmniejszyła.

Zdaniem wolontariuszy myszołów prawdopodobnie polował na łatwo dostępne kury, najadał się do syta, a następnie odpoczywał na pobliskich drzewach. Regularny dostęp do obfitego pożywienia sprawił, że samica zaczęła gromadzić tłuszcz. Z czasem jej masa wzrosła do tego stopnia, że ptak nie był już w stanie sprawnie latać.

Nadwaga mogła kosztować życie samicy myszołowa

Samica przebywa obecnie pod opieką specjalistów i została objęta odpowiednią dietą. Jej historia mogła jednak zakończyć się tragicznie. Niezdolny do lotu myszołów był praktycznie bezbronny i mógł łatwo paść ofiarą większego drapieżnika.

Przedstawiciele Southwest Virginia Wildlife Center podkreślili, że dzikich zwierząt nie należy dokarmiać - ani bezpośrednio, ani pośrednio poprzez pozostawianie im łatwo dostępnego pożywienia. Zaapelowali również do hodowców, aby trzymali kury na właściwie zabezpieczonych wybiegach. Chroni to zarówno drób, jak i dzikie drapieżniki, dla których pozornie łatwy posiłek może stać się źródłem poważnych problemów.

Więcej na TVN Meteo

Zobacz także:

Źródło: TVN Meteo
Autorka/Autor: Teofila Siewko