Oliwka Brazil jakiej nie znacie. "Jezus jest moim najlepszym przyjacielem"

Oliwka Brazil, Oskar Netkowski
#BezCukru Oliwka Brazil
Oliwka Brazil udzieliła wyjątkowo osobistego wywiadu, w którym opowiedziała nie tylko o swojej karierze, ale także o wierze w Boga, zdrowiu psychicznym, toksycznych relacjach oraz o ogromnym pragnieniu założenia rodziny. Z raperką rozmawiał reporter Oskar Netkowski w ramach cyklu #BezCukru. To pierwsza z dwóch części przejmującego wywiadu z artystką.
Kluczowe fakty:
  • Oliwka Brazil przyznała, że codziennie modli się i rozmawia z Bogiem.
  • Raperka otwarcie opowiedziała o toksycznych związkach i trudnych doświadczeniach.
  • Artystka wyznała, że największym marzeniem jest dla niej macierzyństwo i spokojne życie rodzinne.

Oliwka Brazil - kariera

Oliwka Brazil należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci młodej sceny rapowej. Ze względu na odważne teksty i bezkompromisowy styl nazywa jest jest "polską Cardi B". Już od najmłodszych lat była przekonana, że zwiąże się z branżą muzyczną.

- W szkole już mówiłam, w gimnazjum, że ja będę raperką. Miałam mentalność raperki - stwierdziła.

Oliwka zaczęła rozwijać swoją karierę, gdy miała 19 lat.

- Byłam tak nieokrzesanym dzieckiem, że mój menadżer jak ja szłam na wywiad, to on paznokcie gryzł ze stresu - przyznała.

Szerokim echem odbił się jej występ podczas gali TVN On Air Music Awards 2026. Młoda Raperka długo nie mogła uwierzyć, że otrzymała taką propozycję.

- Spytałam: "Na pewno chcą mnie w TVN-ie? Oni słuchają moich piosenek!?". I usłyszałam, że tak, tylko wypikane muszą być. A ja: "Oh my goodness, Bóg mnie kocha, dziękuję Ci, Panie Boże, dziękuję Ci, Panie Boże za taką sytuację". (...) W żadnym stopniu to nie jest łagodzenie wizerunku ani jakaś zagranie PR-owe. Chyba wręcz przeciwnie, wyszłam tam w skąpym outficiku w skórze, wyglądałam jak Christina Aguilera plus 25 kilo - powiedziała raperka.

Oliwka Brazil nie ukrywa, że wysoko ocenia swoje umiejętności i nie boi się mówić o tym wprost.

- Mam świadomość tego, że jestem najlepszą raperką w Polsce, ale to nie jest ego, ani jakieś narcystyczne podejście, bo mi daleko do narcyza. (...) Zdaję sobie sprawę z tego, że w Polsce po prostu nie ma drugiej kobiety, która tak technicznie rapuje jak ja i tak czuje ten flow, tak swobodnie porusza się na bicie - przyznała artystka. - I to nie jest udawane, to w ogóle nie jest udawane. Ja taka jestem i każdy kto mnie zna dłużej doskonale wie, że ja zawsze taka byłam - dodała.

Oliwka Brazil o statusie gwiazdy

Choć raperka odnosi sukcesy, to kompletnie nie utożsamia się z celebryckim światem i żyje dokładnie tak samo jak przed zyskaniem popularności.

- Zdaję sobie sprawę z tego, że jestem rozpoznawalną osobą. (...) Czuję zaszczyt, ale ja nie czuję się żadną gwiazdą, celebrytką, w ogóle nie. Ja mieszkam w Markach, cały czas mam te same ziomalki, (...) cały czas spędzam tak samo czas. Wychodzę sobie z nimi do Parku Mareckiego, tak jak wtedym gdy miałyśmy 13 lat, to jest cały czas to samo - stwierdziła. - Powiedziałabym tak, Oliwka Brazil to bardzo pewna siebie kobieta, stąpająca mocno po ziemi, wulgarna, ale przy tym wszystkim romantyczna, optymistyczna, taki dobry człowiek do rany przyłóż. To nie jest maska - dodała.

Przyznała, że jest także bardzo rodzinna, pomocna i bardzo lojalna.

- Nigdy w życiu nikogo nie zdradziłam, nawet przyjaciół. W związku to nawet nie ma opcji, że zdradzę, brzydzi mnie zdrada.

Oliwka Brazil - wiara w Boga

W życiu Oliwki Brazil nastał czas głębokich przewartościowań, który przyniósł artystce upragnione wyciszenie. Zmiana, której doświadcza, nie wynika jedynie z zewnętrznych okoliczności, lecz przede wszystkim ze żmudnej pracy włożonej w samorozwój i dbałość o organizm.

- Jestem bardzo szczęśliwa. Dawno nie byłam, nigdy chyba nie byłam tak szczęśliwa jak teraz i bardzo spokojnie, psychicznie się czuję. Czuję się po prostu jakbym na nowo się narodziła. Czuję się trochę jakbym miała 16 lat. Ja też bardzo pracowałam nad swoją psychiką przez ostatnie lata i też pracowałam nad swoim zdrowiem, żeby podleczyć tarczycę. Myślę, że hormony bardzo mocno wpływały na moje lęki i stany jakieś takie depresyjne - zwierzyła się Oskarowi Netkowskiemu.

Kluczem do tej stabilizacji okazało się nie tylko wyrównanie gospodarki hormonalnej, ale także postawienie na absolutną szczerość i autentyczność relacji.

- Mam po prostu czystą kartę i mam przy sobie tylko rodzinę i przyjaciół, przyjaciółki, których znam całe życie i jest świetnie. Myślę, że w tym wszystkim właśnie przeprowadzka do mojej babci bardzo, bardzo, bardzo mi pomogła - podkreśla.

Fundamentem tej nowej codzienności stała się głęboka duchowość, która dla Oliwki nie jest jedynie dodatkiem, lecz stałym elementem egzystencji. Wiara stanowi dla niej intymną przestrzeń, w której szuka wsparcia i ukojenia.

- Codziennie rozmawiam z Bogiem. Jezus jest moim ulubionym przyjacielem, w sensie najlepszym. Ja z Nim codziennie rozmawiam. Wiem, że ktoś może powiedzieć, że jestem odklejona, ale nie usnę, nie modląc się i nie spowiadając do Boga i nie rozmawiając z Nim. Jak wstaję, właśnie też o tym nie wspomniałam, też zawsze się przeżegnam i powiem: "Panie Boże, proszę, żeby ten dzień był wspaniały, żeby nikomu się nic nie stało z mojej rodziną i przyjaciół" - dodała.

W rozmowie pojawił się także temat Kościoła i sakramentów. Raperka zdradziła, że mimo wcześniejszych problemów finalnie przyjęła bierzmowanie.

- Kiedyś w liceum proboszcz mnie wyrzucił, bo nie chodziłam, nie miałam stempelków i powiedział: "Bartosiewicz, no niestety. Odpadasz". Ale zrobiłam bierzmowanie, nazywam się: Oliwia Anna Maria Bartosiewicz, (...) więc kolejny krok to tylko ślub - stwierdziła.

Oliwka Brazil o związkach

Artystka otwarcie przyznała, że jej dotychczasowe doświadczenia uczuciowe były naznaczone głębokimi problemami.

- Wszystkie moje związki były toksyczne. To jest straszne. Wszyscy moi partnerzy bądź partnerki byli uzależnieni od alkoholu i narkotyków. Doszłam do takiego momentu, że teraz mogę czekać 10 lat, ale nie chcę toksycznego związku. Chcę mieć po prostu wspaniałego człowieka w przyszłości, który będzie miłością mojego życia i któremu będę ufać i on będzie mi ufać bez żadnej toksyny - zapewniła.

Dodała, że będąc w związku, to ona najczęściej przyjmowała rolę osoby dbającej o finanse i komfort partnera, co nieraz przybierało wręcz surrealistyczne formy.

- Ulubione to było moje: "daj kartę pod stołem, żeby kelner nie widział". I ja musiałam podawać kartę pod stołem. To jest najgorsze dla mnie, że ja mam to serce takie dobre. Mi się wydaje, że to jest też bardzo duży plus, ale też duża wada - wyjawiła raperka.

Ta bolesna lekcja sprawiła, że raperka gruntownie przewartościowała swoje podejście do samotności, która dawniej wydawała jej się stanem nie do zniesienia.

- Mówiłam, że muszę być w związku, nie mogę być sama... Dla mnie w ogóle bycie samemu to było coś gorszego. Wszyscy kogoś mają, a ja jestem sama? A teraz jak ja się cieszę, że jestem sama, mam taki spokój. Nikt mnie nie denerwuje, nikt do mnie nie wydzwania, nie mam żadnych toksycznych sytuacji - powiedziała Oliwka Brazil.

W kim się podkochuje Oliwka Brazil?

Raperka opowiedziała również o swoich zauroczeniach. Ostatnio zafascynowała się Jacobem Elordim.

- Wczoraj w nocy, do 1:30, wszystkie jego fanpage'e przejrzałam. Jak facet jest taki wielki, bo on ma dwa metry, to ja głupieję... - powiedziała Oliwka.

Jednak niekwestionowanym numerem jeden w jej sercu pozostaje dawny członek popularnego boysbandu, do którego wzdychała jako nastolatka.

- Zayn Malik z One Direction. Ja go kocham od kiedy One Direction wyszło. Miałam jego plakaty w całym pokoju. Jak on miał dziewczynę, to ja zamazywałam twarz korektorem albo czymś - podsumowała.

Oliwka Brazil o dzieciach i macierzyństwie

Raperka nie kryła, że do spełnienia brakuje jej tylko szczęśliwego domu, który stworzy z ukochaną osobą.

- Ja bym bardzo chciała dzieci wychowywać w taki naturalny sposób. Na bosaka. Jak chcą skakać w kałuży, niech skaczą. (...) Na łące. Bez takiej jakiejś presji, bez narzucania czegokolwiek. Jakąkolwiek drogę wybiorą, kimkolwiek będą chciały być, wszystko zaakceptuję i pomogę jak najbardziej, żeby rozwijały się w tym kierunku - zapewniała Brazil.

- Ja od zawsze chciałam mieć dużo dzieci i być matką. Ja już jako nastolatka mówiłam, że się nie mogę doczekać aż zostanę mamusią. Bardzo marzę o tym, żeby być mamą, ale taką właśnie mamą jak moja mama dla mnie była albo babcia dla mojej mamy. Żeby ten dom był taki szczęśliwy, hojny, żeby tam było zdrowie. (...) Wszystko jestem w stanie zrobić, żeby zostać mamą - podsumowała.

Wkrótce druga część wywiadu z Oliwką Brazil w ramach cyklu #BezCukru z Oskarem Netkowskim.

Zobacz także:

Reporter: Oskar Netkowski