Oburzyli się, gdy zobaczyli ją w dredach. Magdalena Kumorek: "Nigdy nie patrzyłam na siebie jak na osobę ładną"

Magdalena Kumorek o zmianach w wyglądzie: "Marzyłam o dredach"
Wszystkie metamorfozy Magdaleny Kumorek
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Robert Gołaszewski/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Aktorka Magdalena Kumorek w Dzień Dobry TVN opowiedziała o swoim uwielbieniu dla wizerunkowych metamorfoz. Gwiazda przyznała, że nie przywiązuje wagi do tradycyjnie pojmowanej urody, traktując swoje ciało przede wszystkim jako materiał do pracy. Sporo emocji w jej karierze wzbudziła zwłaszcza jedna fryzura.

Wszystkie metamorfozy Magdaleny Kumorek

Widzieliśmy ją już jako blondynkę, brunetkę, bywała łysa i miała dredy. Jak stwierdził prowadzący Dzień Dobry TVN, Jan Pirowski, ta aktorka zdaje się być uosobieniem stwierdzenia "jedyną stałą w życiu jest zmiana".

- Kocham zmiany, a co więcej jeden z zawodów, które uprawiam, czyli aktorstwo, daje mi szansę, żeby nawet w ciągu jednego dnia wyglądać różnie i to jest fantastyczne - wyjaśniła Magdalena Kumorek.

- Lubię eksperymentować ze swoim wizerunkiem i myślę, że jest mi łatwiej niż niektórym koleżankom-aktorkom, które są przywiązane do swojego wizerunku, bo ja nigdy nie patrzyłam na siebie, jak na osobę ładną. I to nie jest kokieteria z mojej strony. To jest moje opakowanie, ale przede wszystkim jest to mój materiał do pracy - dodała aktorka.

Magdalena Kumorek. Wymarzona fryzura kosztem roli?

Pracując w zawodzie aktorki, zmiany w wyglądzie często ograniczają podjęte zobowiązania i prowadzone role. Czy można samemu podejmować decyzję o zmianie fryzury? Jak stwierdziła Magdalena Kumorek, choć bywa trudno, jej w końcu po latach udało się spełnić jedno z marzeń.

- Tak było z dredami, które wzbudziły wśród moich odbiorców duże larum. Ja przez całe życie marzyłam, żeby mieć dredy. Chciałam sprawdzić, jak to jest i nigdy mi nie było wolno, bo wiadomo, jak to aktorka z dredami? Ale przyszedł taki moment, kiedy moja agencja aktorska powiedziała: dobra, rób to, jakoś to załatwimy w serialu, w którym grasz. I paradoksalnie serial łyknął to absolutnie miło, a większy problem miałam z ludźmi, z którymi pracuję coachingowo. Pracuję z różnymi panami prezesami i jak się pojawiałam w tych dredach, to trochę się na mnie patrzyli. No, bo jak osoba z dredami, to nie wiadomo, co tam się wydarzyło w głowie. Mogli pomyśleć: "Masz koło 40-stki. Masz jakiś problem ze sobą?" - wyjaśniała aktorka w Dzień Dobry TVN, dodając ze śmiechem: - Nie, Porsche nie mam, młodszego kochanka też nie, mam tylko inną fryzurę.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Karolina Reszkowska