Pokaz mody Mariusza Przybylskiego. O czym opowiada kolekcja "Crash Crush"?
Pokaz Mariusza Przybylskiego przyciągnął grono znanych gości. Projektant zaprezentował "Crash Crush" - kolekcję, której nazwa nawiązuje do osobistych fascynacji i doświadczeń. Jak wyjaśnił, w swojej twórczości chętnie odwołuje się do własnych przeżyć.
- Te kolekcje moje są bardzo osobistymi opowieściami. Nazwa, trochę przewrotna, tej kolekcji, "Crash Crush", czyli zderzenie z zauroczeniem to opowieści o moich zderzeniach z największymi zauroczeniami - wyznał Mariusz Przybylski.
W czasach, gdy nowe technologie coraz mocniej zaznaczają obecność w branżach kreatywnych, Przybylski pozostaje wierny tradycyjnemu sposobowi pracy.
- Ja projektuję ręcznie. Nie projektuję na tablecie czy komputerze. Ja jestem stara szkoła - zaznaczył projektant.
Czy AI zmieni branżę mody?
Obecna na pokazie reporterka Dzień Dobry TVN Aleksandra Rogowska zapytała zaproszonych gości o ich podejście do rosnącej roli sztucznej inteligencji w świecie mody. Maurycy Popiel zwrócił uwagę przede wszystkim na zmiany, które są już widoczne w branży reklamowej.
- Trochę się przestraszyliśmy tego AI, co nie jest takie dziwne, bo np. wiem, że już w branży modowo-reklamowej bardzo często kampanie są wspierane przez AI. Do zrobienia bardzo dobrej i przepięknej kampanii modowej wcale nie potrzeba już modela. Od modela do aktora jest już całkiem niedaleko, więc troszeczkę czuję oddech AI na karku - wyznał aktor.
Do kwestii AI odniosła się również Joanna Racewicz. Dziennikarka zwróciła uwagę na inny aspekt korzystania z technologii: jej negatywny wpływ na samodzielność i kreatywność.
- Znam parę osób, które wręcz wyłączyły AI w swoich telefonach, żeby nie ułatwiać sobie życia, bo to naprawdę zabiera nam inwencję, polot i wyobraźnię. Jeśli wracamy do korzeni, do tego, co jest trochę analogowe, to ja się ogromnie cieszę - stwierdziła prezenterka.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Tajemnice szaf gwiazd. Co można w nich znaleźć? "Ta sukienka ma 40 lat"
- Projektant daje ubraniom drugie życie. "Nie mam serca do tego, by moją pracę włożyć do pieca"
- Pierwszy pokaz Dawida Wolińskiego we wspomnieniach. "Moja mama sprzedała auto, żeby mi dać pieniądze"