Anna Seniuk wychowała wiele aktorskich roczników
Aktorka jest profesorem sztuk teatralnych, choć jak przyznała, na początku wcale nie była przekonana, czy powinna uczyć innych.
- Gdy zaproponowano mi bycie nauczycielem w Akademii Teatralnej, wpadłam w popłoch. Nie wiedziałam, jak to zrobić, choć pochodzę z rodziny nauczycielskiej, więc jakieś geny w sobie mam. To jednak była wyjątkowa szkoła, bez podręczników i każdy nauczyciel musi mieć swój program, wiedzieć, jak opiekować się ludźmi, bo są dorośli i wyjątkowi, chcą być artystami - powiedziała Anna Seniuk.
- Zadzwoniłam do profesora Bardiniego i mówię: "panie profesorze, ja nie dam rady, jak to się robi?". On był wielkim pedagogiem, takim guru, przecież wiele pokoleń wychował. [...] Powiedział dwa słowa: "nie kłamać" i tego się trzymałam. Tak zeszło mi 30 lat - dodała.
Seniuk i Żebrowski - relacja, która trwa do dziś
W Dzień Dobry TVN przygotowano wyjątkową niespodziankę dla Anny Seniuk. Na kanapie pojawił się też aktor Michał Żebrowski, który nazywa artystkę swoją "aktorką mamą".
- Pani profesor jest autorką chyba najszczęśliwszego okresu w moim życiu i myślę, że nie tylko mojego, bo myśmy byli rzeczywiście bardzo ukochanym rokiem. Naprawdę pamiętam do dzisiaj, jak profesor przychodziła na przykład na próby przed egzaminem, mówiła: "słuchajcie, najpierw to ja muszę Was nakarmić". Wyciągała chipsy, colę, różne inne hot-dogi i potem o drugiej w nocy mówiła: "a teraz będę was uczyć". [...] Kochaliśmy ją i kochamy - wspominał aktor.
- Pani profesor i szkoła teatralna dała mi nadzieję, że jestem w ogóle do czegoś potrzebny. To była pierwsza szkoła, w której powiedzieli: "o wreszcie przyszedł, chodź, będziemy cię uczyć", bo wcześniej było tak troszkę pod górkę - dodał.
Cała rozmowa dostępna jest w wideo na górze strony.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki dostępne są na Player.pl.
Zobacz także:
- Para z "Top Model" ogłosiła rozstanie. "Byliśmy dla siebie ważnym etapem, nie pomyłką"
- Lanberry na scenie od 10 lat. "Ten rynek się piekielnie szybko zmienia i te zmiany mogą przytłoczyć"
- Marcela Leszczak zdobyła się na szczery wpis. "Popłakałam się na śniadaniu"