Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
- Marcela Leszczak i Michał Koterski rozstali się w 2025 r.
- Związek modelki i aktora od samego początku budził zainteresowanie internautów.
- W najnowszym, opublikowanym na Instagramie wpisie gwiazda odpowiedziała na zarzuty, jakie wciąż pojawiają się pod jej adresem i zaapelowała do osób, które obserwują ją w sieci.
Poruszający wpis Marceli Leszczak
Marcela Leszczak i Michał Koterski przez lata tworzyli jedną z najbardziej rozpoznawalnych par w polskim show-biznesie. W 2025 r. zakochani postanowili się jednak rozstać - zakończenie ich związku przebiegało w spokojnej, pozbawionej medialnej burzy atmosferze. Mimo to, wielu internautów, którzy śledzili poczynania gwiazd w Internecie, nie szczędziło krytycznych słów. W najnowszym, emocjonalnym wpisie Marcela Leszczak odniosła się do zarzutów, jakie padały i wciąż padają pod jej adresem.
"Dziś popłakałam się na śniadaniu, które było dla mnie trudne, bo było bez Frysia. I to nie tylko o niego chodzi, a o niespełnione pragnienie posiadania kompletnej rodziny. Nie chcę niczego tu wyciągać z szacunku do taty Frysia, ale gdyby było dobrze między nami, nasz związek nie byłby przerwany przeze mnie dwoma rozstaniami i nasze małżeństwo trwałoby do dziś.. Nie mam zgody na komentarze szczególnie celujące w moje macierzyństwo typu: "porzuciła syna i poleciała z kochankiem do Włoch". Do Włoch poleciałam również z moimi rodzicami i siostrą, bo w porozumieniu rodzicielskim mamy całościowy podział świąt, a nie wyrwane z nich dni" - napisała.
"Nie chcę musieć tłumaczyć się z tak prywatnych spraw, ale pozostawiacie mnie bez wyboru" - dodała modelka.
Marcela Leszczak wspomniała też o początkach swojej relacji z Michałem Koterskim i stanowczo zaprzeczyła, jakoby ich związek był motywowany kwestiami finansowymi.
"Kiedy poznałam Michała z końcem 2016 r., był bez mieszkania, auta, zaledwie dwa lata trzeźwy i nie miał grosza przy duszy. My naprawdę zakochaliśmy się w sobie. (...) Przez pierwsze 1,5 roku mieszkaliśmy w moim nowym mieszkaniu kupionym na Mokotowie, wyszykowanym przez moich rodziców, i jeździliśmy moim bmw. Bardzo długo milczałam, ale mam tego dosyć" - podkreśliła.
Gwiazda zaapelowała również do internautów i zaznaczyła, że zarówno ona, jak i Michał Koterski, pozostają w dobrych relacjach.
"W żaden sposób nie celuję tu w Michała i proszę nie dopisywać sobie, bo pozostajemy w dobrych relacjach, ale chciałam obronić się sama przed światem, bo nie ma kto mnie obronić" - podsumowała.
Internauci wsparli Marcelę Leszczak w komentarzach
Pod wpisem Marceli Leszczak pojawiło się wiele słów wsparcia. Użytkowniczki Instagrama próbowały dodać modelce otuchy, licznie komentując jej post.
"Marcela, bardzo mi przykro, że to przeżywasz, zupełnie niesprawiedliwie. Poznałam cię już jakiś czas temu i widziałam doskonale, jaką jesteś mamą i jaką wyrozumiałą i wspierającą partnerką byłaś. Naprawdę, nie wiem skąd masz takie pokłady dobra w sobie, cierpliwości i wiary w drugiego człowieka. (...)", "Marcelka, mocno przytulam. Niestety, ludzie zawsze będą oceniać innych, mówić im jak powinni postępować i żyć", "Marcela, tak mi przykro, nie spodziewałam się, że hejt dosięgnie tak ciepłej i fajnej osoby jaką jesteś" - czytamy.
Zobacz także:
- Marcela Leszczak szczerze o walce z emetofobią. "Miałam starcie"
- Sylwestrowe plany Marceli Leszczak legły w gruzach. "Jestem połamana. Nie jem od 24 godzin"
- Samodzielne święta Marceli Leszczak po rozstaniu. "Michał chodzi do psychoterapeuty, ja osobno, Fryderyk też poszedł"