- W Polsce coraz więcej mężczyzn decyduje się na operację wydłużania nóg, która przestała być zabiegiem wyłącznie ortopedycznym i jest wybierana także przez osoby zdrowe.
- Głównym powodem podjęcia decyzji o zabiegu są kompleksy związane z niskim wzrostem oraz chęć poprawy pewności siebie i komfortu życia.
- Wysoki wzrost kojarzony jest z atrakcyjnością, sukcesem i pewnością siebie, co dodatkowo motywuje mężczyzn do poddania się operacji.
- Powrót do pełnej sprawności po zabiegu zajmuje nawet rok i wymaga intensywnej rehabilitacji oraz nauki chodzenia od nowa.
Wzrost jako źródło kompleksów - dlaczego Polacy decydują się na wydłużanie nóg?
Operacja wydłużania nóg, dawniej zarezerwowana dla osób z poważnymi wadami rozwojowymi, dziś staje się coraz popularniejsza wśród zdrowych dorosłych, którzy mają kompleks niższego wzrostu. W społeczeństwie, gdzie wyższy wzrost często kojarzony jest z pewnością siebie, sukcesem zawodowym i atrakcyjnością, coraz więcej osób szuka sposobu na poprawę swojego komfortu życia. Decydują się więc na operację wydłużenia nóg, którą zazwyczaj przechodzą pacjenci z poważnymi wadami rozwojowymi.
- Mam 22 lata i dzisiaj mam zaplanowaną operację wydłużania nóg. To dla mnie duży problem, myślałem o tym odkąd miałem 15-16 lat. Robię to dla siebie, czuję się niski. Pozbędę się problemu, z którym borykałem się od wielu lat. Będę czuł się pewniej i będę miał poczucie, że jestem prawdziwym mężczyzną - mówi Oliver Andresen, jeden z pacjentów, który wcześniej mierzył 176 cm wzrostu.
Lekarze tłumaczą, że dla wielu pacjentów to nie liczba centymetrów jest najważniejsza, lecz poczucie równości w środowisku - zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym. Wysokość bywa szczególnie istotna w krajach północnej Europy, gdzie normy społeczne wyznaczają bardzo wysoki poziom "średniego" wzrostu.
W Polsce temat zabiegu wciąż bywa tematem tabu, a wielu mężczyzn ukrywa swoją decyzję nawet przed najbliższymi.
- Tacy pacjenci to są zdrowi ludzie, którzy mają dysforię wzrostową, czyli taki problem, gdzie pacjent nie zgadza się ze swoim wzrostem. I tu nie są ważne centymetry, ile on ma centymetrów, ale bardziej uwarunkowania takie środowiskowe, ponieważ mamy pacjentów z południa Europy, gdzie wzrost 170 centymetrów, 175 centymetrów jest to już wzrost dość blisko średniej i powyżej średniej, lub z północy Europy, gdzie nawet 180-centymetrowi pacjenci mają dysforię wzrostową, bo wszyscy w firmie są od nich wyżsi - powiedział ortopeda Tomasz Albrewczyński.
Wydłużanie nóg. Jak wygląda operacja i proces rehabilitacji?
Zabieg wydłużania nóg to dziś nowoczesna procedura wykonywana najczęściej na kościach udowych lub podudziach. Lekarze stosują mało inwazyjne metody, wykorzystując specjalne implanty umieszczane wewnątrz kości. Dzięki temu blizny są minimalne, a otoczenie pacjenta nie zauważa żadnych zewnętrznych zmian. Procedura polega na kontrolowanym złamaniu kości i stopniowym wydłużaniu jej za pomocą specjalnego gwoździa.
- Najczęściej pacjenci decydują się na 8 cm w obrębie kości udowych. Możemy kości podudzia, czyli ten segment niższy, wydłużyć też około 5-6 cm jednoczasowo. A jeżeli ktoś chce mieć więcej niż te 8, czyli w granicach 10-12 cm, to musimy jednoczasowo wydłużyć kości udowe i piszczelowe - mówi dr n. med. Michał Deszczyński, ortopeda.
Operacja wiąże się jednak z bólem oraz długą rehabilitacją - powrót do pełnej sprawności zajmuje nawet rok. W tym czasie pacjenci muszą pracować z fizjoterapeutą i na nowo uczyć się chodzenia. Koszt zabiegu jest wysoki, ale mimo to chętnych nie brakuje.
- To było takie nauczenie się chodzenia od nowa. Bo jeżeli ja zawsze chodziłem, że tak powiem, oszczędzając tę jedną moją lewą nogę, stając nią na palcach, musiałem się bardzo pilnować, żeby się przyzwyczaić do nowego chodzenia - opowiada Daniel Chała, który przeszedł operację wydłużenia nogi.
Zobacz także:
- Nowatorska operacja ortopedyczna w mieleckim szpitalu. "Szwajcarska precyzja"
- Niefortunny skok do wody. Co robić, gdy ktoś mógł sobie uszkodzić kręgosłup?
- Kilkumiesięczna dziewczynka na obcasach. "Boże, jak jej się uginają kostki"