Przeżył potrójne rażenie pioruna na Giewoncie. "Sądziłem, że umieram"

Tatry. Minęło siedem lat od tragedii na Giewoncie
Siedem lat po burzy na Giewoncie
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: ddtvn
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
22 sierpnia 2019 roku zwykły wakacyjny dzień w Tatrach w kilka minut zamienił się w dramat. Nad Giewontem rozpętała się burza, a pioruny uderzyły w rejon szczytu pełnego turystów. Rozpoczęła się jedna z największych akcji ratunkowych w historii polskich Tatr. Jak tragedię wspominają uczestnicy tego wydarzenia?

Tatry. Minęło siedem lat od tragedii na Giewoncie

Burza, która przeszła nad Tatrami siedem lat temu na zawsze wpisała się w pamięci Polaków. W wyniku kilku uderzeń pioruna porażeni zostali turyści - czterech z nich zginęło, a ponad sto osób zostało rannych.

- Dotarliśmy tam i zobaczyliśmy całe to zdarzenie. Osoby miały często spaloną odzież na plecach, rozerwane koszulki, rozerwane buty. Widzieliśmy też fragmenty skał wbite pod skórę. Jedno wyładowanie na pewno trafiło gdzieś niedaleko i poczuliśmy taki prąd, który nas przeszył w trakcie działań medycznych - wspominał uczestnik akcji ratunkowej ratownik TOPR Andrzej Górka. Jednym z dotkliwie poszkodowanych w wypadku na Giewoncie był ksiądz Jerzy Kozłowski. Duchowny był trzykrotnie trafiony piorunem, na skutek czego miał niesprawne nogi oraz rękę. 

- Nagle czuję ogromny ból, spięcie w ciele. Powstała fala uderzeniowa, która mnie przewróciła. Uderzyłem głową w skałę gdzieś w bok. Widziałem panią, która jakby zamiast łez, to z oczu płynęła krew. [...] Sądziłem, że umieram. Błagałem Pana Boga, by zabrał mnie jak najszybciej, bo cierpienie było nie do zniesienia - opowiadał kleryk.

Bezpieczeństwo w Tatrach

Jak mówiła Iwona Haniaczyk, która w 2019 roku prowadziła schronisko w Hali Kondratowej, w dniu tragedii przewodnik miał ostrzegać turystów przed dynamicznie zmieniającą się pogodą.

- Mówił do większości ludzi, żeby nie szli na tę górę, żeby zawrócili, bo na pewno będzie burza. Niestety mało kto go posłuchał - wspominała kobieta.

Ratownicy medyczni oraz przewodnicy górscy każdego roku apelują do turystów o rozwagę i sprawdzanie komunikatów TOPR oraz TPN.

- Nic się nie zmieniło. W dalszym ciągu ludzie chodzą w klapkach, w balerinkach, w szpilkach, w sandałkach, Wchodzą w wysokie góry, nie przejmują się tym, że pogoda w górach zmienia się jak w kalejdoskopie i to, że w Zakopanem jest ciepło, słoneczne nie oznacza, że na przykład na Giewoncie nie będzie pochmurno i nie będzie padać - dodał ratownik medyczny Robert Szulc.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Zofia Wierzcholska
Reporter: M. Ziemlińska, S. Repeła, B. Zalewska