Sprawdzamy nietypowe gadżety przeciwdeszczowe. Czy wszystkie działają? "To jest akurat absurd"
Gadżety na deszcz, które nie sprawdzą się w praktyce
Choć mogłoby się wydawać, że w deszczowej dni pomogą nam tylko parasolka i płaszcz, to Zbyszek Urbański udowadnia, że na obecnie na rynku nie brakuje pomysłowych rozwiązań na jesienną pogodę. Jak się okazuje, część z nich - choć intrygujących - w praktyce nie znajduje zastosowania.
- Parasol zakładany na głowę to jest akurat absurd. Gadżet mało praktyczny, mało wygodny. Jak mocniej zawieje, to zwieje - stwierdził nasz gość.
Innym mało praktycznym rozwiązaniem jest pelerynka przeciwdeszczowa. Musimy jednak pamiętać, by nie była zapinana na zatrzaski i żeby osłaniała całe nasze ciało.
- Jak pada deszcz, to najczęściej wieje, a nie mamy zapięcia pod szyją ani ściągaczy. W porządnej kurtce powinna być wentylacja - podkreślił ekspert ds. gadżetów.
Sprawdzamy gadżety przeciwdeszczowe
Zbyszek Urbański zaprezentował również parasol, który otwiera się "na odwrót", dużą pelerynę oraz gadżety dla psów - "łapacz deszczu", czyli niezbyt wygodny parasol dla psa oraz pelerynkę dla małego czworonoga. - Jak pies jest nieduży, to zadziała, ale czy dałby się w to ubrać? - zastanawiał się ze śmiechem.
Na koniec dziennikarz technologiczny zauważył, że o wodoodporną odzież powinniśmy szczególnie zadbać. Jeśli chcemy, możemy zaimpregnować ją specjalnie do tego przeznaczonym specyfikiem oraz wyczyścić w pralni chemicznej.
- Większości takich dobrych wodoodpornych kurtek, poncz czy parek nie pierzemy w pralce, oddajemy do czyszczenia - przypomniał.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Sekret dobrego parasola na jesień? Nie zgadniesz, co powinien mieć
- Ponad 120 lat historii pod jednym dachem. "Jako dziecko dorastałem w pracowni"
- Sprawa wielkiej wagi: najnowsze trendy w wagach łazienkowych i kuchennych