Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo
- Prof. Agnieszka Sorokowska i jej zespół otrzymali Ig Nobla za badanie wykazujące, że rodzice oceniają zapach niemowląt jako przyjemniejszy niż zapach nastolatków, co może mieć podłoże ewolucyjne.
- Zaawansowane analizy chemiczne potwierdziły, że skład zapachu niemowląt różni się od zapachu starszych dzieci; trwają też badania nad wykorzystaniem sygnałów węchowych m.in. do wspierania karmienia piersią i osób pozbawionych węchu.
- Trening węchowy u dzieci w wieku 4-8 lat poprawił ich zdolność rozpoznawania zapachów, ale nie zmniejszył neofobii żywieniowej, czyli niechęci do próbowania nowych produktów.
Badanie nad węchem, które dostało Ig Nobla
Współczesne badania nad węchem są coraz bardziej zaawansowane, niektóre zupełnie jak z science-fiction – powiedziała PAP prof. Agnieszka Sorokowska z Uniwersytetu Wrocławskiego. Jej badanie poświęcone odbiorowi zapachu niemowląt i nastolatków przez dorosłych dostało w tym roku nagrodę Ig Nobla.
Prof. dr hab. Agnieszka Sorokowska kieruje Zakładem Psychologii Ogólnej oraz Pracownią Badań nad Węchem i Smakiem w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Wraz z zespołem dostała humorystyczną nagrodę Ig Nobla za publikację "Dla rodziców niemowlęta pachną cudownie, a nastolatki już nie…" w serwisie naukowym PubMed.
Zapach dzieci i niemowląt jest przyjemny?
Okazało się, że rodzice – 255 matek i ojców – uważają zapach małych dzieci za bardzo przyjemny, ale nastolatki pachną już dla nich mniej zachęcająco. Jednym z wyjaśnień tego zjawiska może być ewolucyjne przystosowanie naszego gatunku do przetrwania – dzieci mają taki zespół cech, który czyni je uroczymi w oczach dorosłych. Ten tzw. schemat dziecięcości to m.in. inne niż u dorosłych proporcje ciała i twarzy, sygnały dźwiękowe (gaworzenie, śmiech) i właśnie zapach.
– Zapach niemowlęcia aktywuje w mózgu układ nagrody, można więc przypuszczać, że sprzyja to zachowaniom opiekuńczym i pozwala takiemu małemu, bezbronnemu dziecku przetrwać – stwierdziła prof. Sorokowska.
Dodała, że kiedy dzieci rosną i dojrzewają, z punktu widzenia ewolucji niewskazane jest, żeby rodzice odczuwali do nich zbyt rozwiniętą potrzebę opieki albo niezdrowe przywiązanie.
– Dlatego w pewnym momencie dzieci przestają pachnieć tak słodko. Gdy dzieci zaczynają dojrzewać i wydzielać hormony płciowe, rodzice znacznie niżej oceniają atrakcyjność ich zapachu, w szczególności w relacjach międzypłciowych. U matek może się wtedy pojawić awersja do zapachu ciała synów, a u ojców – do córek. Prawdopodobnie jest to jeden z czynników wiążących się z rozluźnieniem opieki rodzicielskiej – opowiadała ekspertka.
Wspominała, że doskonale bawiła się podczas gali wręczania Ig Nobli 4 września w Zurychu (Szwajcaria). – Bardzo mnie cieszy istnienie tego typu ceremonii. Odrobina szaleństwa w nauce jest zdrowa, inspirująca i otwiera horyzonty. A umiejętność śmiania się z siebie i opowiadania o badaniach poza swoim środowiskiem jest u naukowców bardzo cenna – oceniła.
Współczesne badania nad węchem
Prof. Sorokowska zaznaczyła w rozmowie z PAP, że współczesne badania nad węchem są coraz bardziej zaawansowane.
– Byłam na przykład w radzie nadzorczej projektu europejskiego, w którym prowadzono prace dotyczące możliwości transmisji sygnałów węchowych do mózgów osób, które nie mają węchu. Kiedyś pomyślałabym, że to czyste science fiction. Można je porównać do prac nad implantem ślimakowym, który pozwala słyszeć osobom z głuchotą – wyjaśniła.
Takich zaawansowanych i rozbudowanych metodologicznie projektów jest znacznie więcej.
– Nasi współpracownicy, rozwijając pilotażowy projekt, za który otrzymaliśmy nagrodę Ig Nobla, prowadzili też badania, w których wykorzystano m.in. chromatografię gazową połączoną ze spektrometrią mas (GC-MS). Aparatura rozdziela mieszaninę gazów na pojedyncze związki chemiczne, określa ich strukturę i stężenie. W tym badaniu wykazano, że kompozycje chemiczne zapachu niemowląt i dzieci starszych faktycznie różnią się od siebie – tłumaczyła prof. Sorokowska.
Powiedziała, że na Uniwersytecie Wrocławskim trwają również badania dotyczące wspomagania karmienia piersią poprzez sygnały zapachowe – ze strony matki i dziecka. W badaniach zostaną wykorzystane skomplikowane analizy chemiczne zapachu ciała kobiet i niemowląt oraz badania behawioralne.
Badania powiązane z węchem
Szefowa Pracowni Badań nad Węchem i Smakiem bada również neofobię żywieniową i wrażliwość węchową u małych dzieci. Neofobia żywieniowa to lęk albo niechęć do próbowania nowej lub nieznanej żywności.
– Można powiedzieć, że neofobia jest naturalną fazą rozwojową dzieci. Kilkulatki zafiksowują się na bardzo zawężonym spektrum spożywanych produktów i odrzucają wszystko, co nowe. Jedną z teorii, którą badaliśmy, było to, że dzieci mogą mieć charakterystyczną wrażliwość węchową, która zniechęca je do mocnych bodźców, także żywieniowych – wyjaśniła ekspertka.
Wraz z zespołem sprawdzała również, czy można zmniejszyć neofobię dzięki treningowi węchowemu. – W badaniach brały udział dzieci w 4-8 lat. Uczestniczyły w kilku testach węchowych i treningu węchowym – opisywała prof. Sorokowska.
– Sądziliśmy, że podwyższenie wrażliwości węchowej może bardziej pozytywnie nastawić dzieci do nieznanych bodźców. W treningu udało nam się rozwinąć u dzieci lepszą zdolność identyfikacji węchowej, jednak okazało się, że nie wpływa to na obniżenie neofobii żywieniowej – stwierdziła badaczka.
Przyznała, że w swoich badaniach często zajmuje się dziećmi, bo po prostu je lubi.
– Jestem mamą dwójki dzieci. Tematy, którymi się zajmuję i moje obserwacje dnia codziennego w pewien sposób się przenikają – wspomniała.
Szerokie badania nad dziećmi i młodymi rodzicami
Stąd też kolejny projekt kierowany przez prof. Agnieszkę Sorokowską, "Młodzi dorośli". Badania finansowane przez Narodowe Centrum Nauki są prowadzone we współpracy z naukowcami z Wydziału Psychologii University of Minnesota (USA).
– To duży projekt podłużny, czyli taki, w którym prowadzimy badania kilkukrotnie na tej samej grupie – tłumaczyła rozmówczyni PAP.
Badacze przeanalizują, jak zmienia się życie młodych par. Ankietowani – tytułowi "młodzi dorośli", czyli najczęściej osoby rozpoczynające studia i wchodzące w poważne związki, co pół roku wypełniali kwestionariusz dotyczący różnych aspektów ich codzienności.
– Sprawdzaliśmy, co dzieje się w ich życiu: czy zamieszkują razem, biorą ślub, zostają się rodzicami. Głównym punktem zainteresowania było rodzicielstwo i to, jak ten ważny etap w życiu wpływa na funkcjonowanie społeczne i psychologiczne młodych par – opisała prof. Sorokowska.
Pierwsze wnioski z badań zespół już niedługo zaprezentuje na łamach czasopisma "Philosophical Transactions of the Royal Society".
– Ten fragment badań dotyczył miłości, czyli zmian w relacjach romantycznych pod wpływem rodzicielstwa. Do tej pory w literaturze było dużo badań wykazujących dołek w relacji z partnerem po urodzeniu się dziecka, ale rzadko obejmowały one pomiary sprzed ciąży i porównanie z grupami osób bezdzietnych. Nasz projekt pomoże uzupełnić ten obraz – wskazała psycholożka.
Jej zdaniem to badanie może posłużyć opracowaniu psychologicznych metod wsparcia młodych rodziców i określeniu różnych zagrożeń dla ich dobrostanu psychicznego w okresie rodzicielstwa.
– Poza tym w krajach zachodnich rodzi się coraz mniej dzieci, więc badania osób decydujących się na rodzicielstwo to ważne źródło do analiz demograficznych – podsumowała prof. Agnieszka Sorokowska.
Zobacz także:
- Dzieci trenują nosy. Sprawdzono, jak węch wpływa na ich emocje i relacje
- Masz słaby węch, a może w ogóle nie czujesz zapachów? To może być ansomia
- Wszystkie zapachy czujesz mocniej niż inni? To może być nadwrażliwość