Adam Sztaba o diagnozie ADHD
Adam Sztaba na co dzień działa szybko, ma wiele pomysłów i może prowadzić kilka projektów jednocześnie. Od jakiegoś czasu podejrzewał, że może mieć ADHD, dlatego postanowił skonsultować się ze specjalistą. Diagnoza potwierdziła jego domysły.
- Zrobiłem z ciekawości to badanie. Przeczuwałem to oczywiście, bo widzę, co się ze mną dzieje, ile rzeczy robię naraz. Multitasking, który jest mało efektywny. Ale z kolei ADHD się bardzo przydaje w orkiestrze, bo mówisz szybko, ciągniesz ludzi ze sobą, jesteś sprawny, nie masz przestojów, tylko zadania się kolejne pojawiają. Mnie przeszkadza jedna tylko rzecz - mnogość myśli, która atakuje w każdym momencie. Pracuję nad czymś, jestem mocno skupiony, bo jest deadline i nie wiem, kiedy przechodzę do zupełnie innej czynności, najczęściej muzycznej oczywiście. Nie muszę tego robić w danej chwili, a to robię. I nie wiem, kiedy to przejście się dzieje - przyznał Adam Sztaba.
Dyrygent dodał w rozmowie, że ADHD przejawia się u niego ekspresyjną mową ciała, a czasami nawet brakiem koordynacji.
- Wszystko tańczy, wszystko jest zamaszyste, wpadam w drzwi, czasami w szybę. Nie żartuję. Ale nic z tym ADHD nie robię. To znaczy nie leczę się, nie mam zamiaru, bo nie ma sensu tego przytępiać, ono mi się za bardzo przydaje w życiu - zaznaczył muzyk.
Adam Sztaba o roli ojca
Adam Sztaba w wywiadzie dla Dzień Dobry TVN uchylił rąbka tajemnicy na temat ojcostwa. Przez lata wychowywał Antka, syna Doroty Szelągowskiej, ale dopiero kiedy miał 40 lat został biologicznym ojcem. O tym, że jego ukochana jest w ciąży, dowiedział się po jednym z koncertów.
- Przyjechała do mnie po koncercie symfonicznym i wręczyła mi jakieś zawiniątko ze wstążką. Ja tak się dobiłem do tego, zobaczyłem jakiś taki plasticzek. Kompletnie się nie zorientowałem, co to jest. A był to test ciążowy, oczywiście. (...) Jak już zrozumiałem, co mnie spotkało, a miałem lat 40, wyobraźcie sobie. To jest taki moment, kiedy człowiek po pierwsze już trochę nie wierzy w to ojcostwo biologiczne. Biologia nie pomaga, jak wiemy, z wiekiem, chociaż mężczyźni płodzą do późnej starości. Natomiast ja chodziłem potem przez wiele, wiele dni po prostu pięć metrów nad ziemią. To było nieprawdopodobne, niewiarygodne. I dobrze, że zrobiła to po koncercie, bo bym tego koncertu absolutnie nie podyrygował. Nie byłoby szans - zaznaczył podekscytowany Sztaba.
Kompozytor dostrzega wiele zalet z bycia dojrzałym ojcem.
- Dużo się mówi o tym, że późne ojcostwo jest takie bardziej świadome. I ja to rzeczywiście widzę. Jak byłem ojcem, mając lat 27, owszem, przybranym, ale Antoni od samego początku do mnie mówił tato. Jestem z niego bardzo dumny, bo przed chwilą ogłosił, że dołączył do zespołu Teatru Powszechnego jako aktor, więc jestem absolutnie dumny po stokroć. To było trochę inne ojcostwo. Nie ma związku oczywiście, czy biologiczne, czy niebiologiczne. Po prostu mężczyzna jest w innym momencie życia, co innego się liczy. Ja trochę inaczej podchodziłem do pracy, zatracałem się dużo bardziej niż dzisiaj. A teraz? Nadal się zatracam, w trochę inny sposób, ale mam wrażenie, że częściej myślę o tak zwanej rekompensacie - przyznał Adam.
Nowy projekt Adama Sztaby
Już 22 września w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim usłyszymy kultowe ścieżki dźwiękowe z filmów Andrzeja Wajdy, które Adam Sztaba musiał odtworzyć, spisując ze słuchu nuta po nucie.
- Propozycja spłynęła z Narodowego Centrum Kultury, by moja orkiestra przedstawiła w formie takiej esencji, retrospekcji wybrane filmy Andrzeja Wajdy wraz ze ścieżkami dźwiękowymi granymi na żywo. Po pierwsze moja orkiestra nie jest orkiestrą symfoniczną, a jak wiemy, chociażby Wojciech Kilar pisał na wielkie składy. To już miałem z tyłu głowy, że zadanie nie jest łatwe. A potem, jak sięgnąłem po materiały, okazało się, że ich nie ma. Ścieżki dźwiękowe istnieją, ale zakurzone, zaszumione, ale nutowych kompletnie nie ma. Orkiestra bez nut nie zagra niczego, jak wiecie. W 70 proc. odtwarzałem to właściwie ręcznie, czyli ze słuchu. Oczywiście wszystko przy konsultacjach ze spadkobiercami, bo takich rzeczy nie można robić bezkarnie - powiedział Sztaba.
Dalszą część rozmowy zajdziesz w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Dowcip i retro melodia. Jak brzmi "Nie wszystko złoto, co się świeci" Wojtka Szumańskiego?
- Bartek Wrona świętuje 19. rocznicę ślubu. Tak dziś wygląda jego życie
- Dariusz Odija i jego słynna lista przebojów. "Moją pasją była muzyka"