By uniknąć lekcji WF-u, symulowała ból brzucha. "Wycięli mi zdrowy wyrostek"

Trauma przed WF-em
Strach przed WF-em skończył się na stole operacyjnym - napisy
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Robert Gołaszewski/East News
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Unikanie zajęć WF to powszechnie znana praktyka. Twórczyni internetowa Ewa Zakrzewska tak bardzo nie lubiła szkolnego sportu, że postanowiła podjąć radykalne kroki i udawała chorą. O tym, dlaczego nastolatki nie lubią ćwiczyć, rozmawiała w Dzień Dobry TVN wraz z nauczycielką wychowania fizycznego i wykładowczynią akademicką Magdaleną Olszewską. Czy uczniów da się przekonać do sportu?

Trauma przed WF-em

Ewa Zakrzewska, choć dziś to dorosła kobieta, doskonale pamięta, jaki lęk towarzyszył jej przed zajęciami wychowania fizycznego. Płacz i panika sprawiły, że posunęła się w szkole do symulacji ostrego bólu brzucha. W efekcie przeszła zabieg chirugicznego wycięcia wyrostka robaczkowego.

- Dzisiaj by to nie przeszło. Byłam w piątej klasie podstawówki. Tak bardzo bałam się WF-u, płakałam ze spazmami i dwóch chirurgów podjęło decyzję o operacji. Nawet nie wiem, czy zrobiono mi USG. Tak bardzo się wstydziłam, że dobiegam przedostatnia do mety, że nie chciałam chodzić na WF. [...] Wycięli mi zdrowy wyrostek - wspominała twórczyni internetowa. Z dzisiejszej perspektywy wie, że jej strach wynikał z presji rówieśniczej, porównywania oraz kompleksów. 

- Biegi czy skrzynia to były dla mnie piekło. Każdy WF był dla mnie okropną traumą. Nie mogłam jeść, nie mogłam spać - opowiadała gościni programu.

Jak wygląda lekcja WF-u w szkole?

Lekcje wychowania fizycznego nie kojarzą się młodzieży najlepiej. Jak wynika z raportu "WF z AWF. Aktywny dzisiaj dla zdrowia w przyszłości” za 2025 r. zrealizowanego na zlecenie resortu nauki i szkolnictwa wyższego, ponad 90 proc. dzieci nie ma podstawowych umiejętności ruchowych.

 - Dzieciaki nie potrafią prawidłowo biegać, chwytać, rzucać. To jest lęk przed rywalizacją, porażką, oceną grupy. Kult ciała się stworzy, więc dzieciaki się wstydzą przebierać. Lekcje często są nieatrakcyjne. Wiele zależy od kompetencji nauczyciela - stwierdziła nauczycielka wf Magdalena Olszewska. Jak podkreśliła, współcześnie nie ocenia się wyników dzieci na WF-ie, a celem zajęć jest inspirowanie i zarażanie miłością do aktywności fizycznej. 

- Oceniamy za postęp i zaangażowanie - podsumowała wykładowczyni.

Ewa Zakrzewska i Magdalena Olszewska
Trauma przed WF-em
Źródło zdjęcia: Robert Gołaszewski/East News

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Zofia Wierzcholska