Profilaktyka zdrowia

Hartowanie dziecka - od czego zacząć? "Zimne ręce malucha nie świadczą o tym, że jest mu zimno"

Profilaktyka zdrowia

Autor:
Katarzyna
Oleksik
Hartowanie dzieci
Dzień Dobry TVNHartowanie dzieci

Jesień to czas, kiedy częściej chorujemy. Ze względu na słabszy układ odpornościowy infekcje atakują głównie najmłodszych. Co zrobić, aby dziecko się nie przeziębiało? W tym może pomóc hartowanie. Co to takiego? Na ten temat w Dzień Dobry TVN rozmawialiśmy z dr Anetą Górską-Kot, pediatrą.

Hartowanie organizmu - na czym polega?

Hartowanie to forma wzmacniania organizmu. Trzymając się kilku prostych zasad można sprawić, że dziecko nabierze odporności i będzie rzadziej chorowało. W ocenie dr Anety Górskiej-Kot, ordynatora Oddziału Pediatrii w Szpitalu Dziecięcym hartowanie dzieci najlepiej zacząć od właściwego ubioru. Wielu rodziców wychodzi z założenia, że maluch powinien mieć na sobie więcej warstw ubrań niż dorosły. Tymczasem zamiast działać na jego korzyść, tylko go przegrzewamy.

- Dziecko należy ubierać "na cebulkę". W razie potrzeby można zdjąć lub dołożyć jedną warstwę. Warto także pamiętać, że zimne ręce malucha wcale nie świadczą o tym, że jest mu zimno. Natomiast jeśli kark jest mokry, mamy pewność, że jest mu za ciepło - tłumaczyła w Dzień Dobry TVN specjalistka.

Inaczej należy ubrać dziecko, które jest jeszcze leżące i to, które jest ciągle w ruchu i nie potrafi usiedzieć na miejscu. - Jeśli dziecko jest leżące, ubierzmy je tak, jak sami byśmy się ubrali i dodajmy jedną warstwę, kocyk. Jeśli chodzi o czapki i szaliki, skoro my sami nie potrzebujemy tych warstw ubrania, to dziecko też nie potrzebuje - podkreśliła pediatra.

Jak wzmocnić odporność dziecka?

Odporność dziecka w dużej mierze zależy od jego genów. - Niektóre dzieci będą ciągle łapały infekcje i z tym się trzeba pogodzić - mówiła pediatra. Nie znaczy to jednak, że wzmacnianie odporności dziecka nie ma sensu. Nic bardziej mylnego. - Bardzo ważna jest temperatura w domu. 28 stopni w mieszkaniu to zdecydowanie za dużo. Optymalna temperatura w pomieszczeniu nie powinna przekraczać 21-22 stopni Celsjusza. Niestety wielu rodziców nie chce przyjąć tego do wiadomości - przyznała dr Aneta Górska-Kot.

Należy podkreślić, że lekki katar u dziecka nie jest przesłanką do tego, aby zostało w domu. - Jeśli dziecko nie ma gorączki, można z nimi wyjść na dwór, a w tym czasie wywietrzyć całe mieszkanie. Siedzenie w zamknięciu, do tego w pomieszczeniu, w którym nie ma przepływu powietrza może sprawić, że dziecko z jednej infekcji płynnie przejdzie w kolejną - ostrzegła lekarka.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na platformie Player.pl.

Zobacz także:

Autor:Katarzyna Oleksik

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości