Kobiety w chirurgii
W naszym kraju kobiety stanowią ponad 57 procent wszystkich lekarzy, zaś w chirurgii można zauważyć zdecydowaną przewagę mężczyzn. Dlaczego tak się dzieje?
- To bardzo wymagająca praca. Na pewno wymagana jest kondycja fizyczna. Często jest to praca ciężka fizycznie - powiedziała dr hab. Diana Hodorowicz-Zaniewska, spec. chirurgii ogólnej, onkologicznej i plastycznej.
Czy nasze gościnie decydując się na tę specjalizację, usłyszały kiedykolwiek, że to nie jest praca dla kobiet?
- Wielokrotnie - odparła dr n. med. Anna Zub-Pokrowiecka, spec. chirurgii ogólnej i onkologicznej. - Jestem jeszcze z tych czasów, kiedy można było mieć trzy dyżury z rzędu. To są 72 godziny i po czym czwartego dnia stało się do ostatniego, najdłuższego zabiegu, no bo stal hartuje się w ogniu. Wszyscy tak pracowaliśmy, ale my musiałyśmy się bardzo rozpychać łokciami - podkreśliła lekarka.
Skalpel nie tylko dla mężczyzn
Dr n. med. Katarzyna Zbierska-Rubinkiewicz została chirurżką, by spełnić swoje zawodowe marzenie.
- Decyzja była podyktowana własnymi chęciami, własnymi celami. Natomiast później wielokrotnie, jak zdarzała się sytuacja, kiedy słyszało się, że "to nie jest dla kobiety", "co ty tu robisz", no to jednak było takie poczucie, że nie, ja udowodnię. Miałam to szczęście, że po prostu pracą udało mi się pokazać kolegom, że nie odbiegam możliwościami od mężczyzn. Zaakceptowali to, ale to się też wielokrotnie pojawia dalej wśród pacjentów - zaznaczyła spec. chirurgii naczyń.
Zbierska-Rubinkiewicz doświadczyła sytuacji, kiedy pacjentka po operacji odmówiła badania, ponieważ chciała, żeby zajął się nią lekarz - w jej rozumieniu - mężczyzna.
- Ja jej tłumaczyłam, że to może powodować powikłania, jak nie pozwoli się zbadać. Chodziło o czas, a ona żądała mężczyzny. Tłumaczyłam, że jestem jedynym lekarzem na dyżurze i muszę to zrobić. Odmawiała - powiedziała lekarka.
Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Oddał bratu nerkę i uratował mu życie. "To jest trudna sytuacja"
- Miała 15-kilogramową torbiel na jajniku. "Pamiętam minę pana doktora"
- Michał Kościuszko ważył 185 kilogramów. Jak operacja bariatryczna zmieniła jego życie?