Polacy cierpią na PTSD częściej niż inni Europejczycy. "Człowiek nie jest więźniem swojego dzieciństwa"

Zrezygnowana kobieta siedząca na kanapie, dotyka czoła
Co czwarty Polak cierpi na PTSD. Jakie są przyczyny?
Źródło: JulPo/Getty Images
Co czarty dorosły Polak może doświadczać objawów zespołu stresu pourazowego. Tak wynika z najnowszych badań naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego. To wskaźnik znacznie wyższy niż w wielu krajach Europy Zachodniej. Badacze przyjrzeli się, jak dzieciństwo – zarówno jego trudne, jak i dobre doświadczenia – wpływa na odporność psychiczną i poczucie szczęścia w dorosłym życiu. Wnioski, do jakich doszli, rzucają nowe światło na to, jak bardzo przeszłość kształtuje naszą teraźniejszość.
Kluczowe fakty:
  • Najnowsze badania Laboratorium Badań nad Traumą UW wykazały, że około 24 proc. dorosłych Polaków może spełniać kryteria zaburzenia po stresie traumatycznym (PTSD), co jest wynikiem znacznie wyższym niż średnia europejska.
  • Negatywne doświadczenia z dzieciństwa (ACE), takie jak przemoc, zaniedbanie czy alkoholizm w rodzinie, istotnie zwiększają ryzyko wystąpienia PTSD i innych problemów psychicznych w dorosłości.
  • Ponad połowa Polaków (53 proc.) doświadczyła w dzieciństwie co najmniej jednego negatywnego doświadczenia, a jednocześnie zdecydowana większość (ponad 90 proc.) miała przynajmniej jedno pozytywne doświadczenie, takie jak obecność wspierającego opiekuna czy przyjaciela.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

1032025_LEKCJAWYCHOWAWCZA_STRES_ODC7
Młodzież o szkolnym stresie
Źródło: Dzień Dobry TVN

Polacy a PTSD

Około 24 proc. Polaków może zmagać się z objawami zaburzenia po stresie traumatycznym (PTSD), co kilkakrotnie przewyższa średnią europejską - wynika z nowych badań z UW, które rzucają światło na to, jak z ryzykiem PTSD wiążą się negatywne i pozytywne doświadczenia z dzieciństwa.

Badania Laboratorium Badań nad Traumą na Wydziale Psychologii UW, kierowanego przez prof. Marcina Rzeszutka, wykazały, że tzw. negatywne doświadczenia z dzieciństwa (adverse childhood experiences, ACE) mogą prowadzić do PTSD w dorosłości, natomiast tzw. pozytywne doświadczenia (positive childhood experiences, PCE) budują odporność psychiczną w dorosłości i są odpowiedzialne za subiektywne poczucie szczęścia.

Najnowsze badania opublikowane w "Scientific Reports" pokazują, że około 24 proc. dorosłych Polaków może spełniać kryteria zaburzenia po stresie traumatycznym (PTSD). To wynik wyraźnie wyższy niż w wielu krajach Europy Zachodniej.

Badania nad traumą i PTSD

Badania nad traumą i PTSD w Polsce zainaugurowała prof. Maja Lis-Turlejska, która w swoich licznych badaniach zauważała, że PTSD występuje w Polsce znacznie częściej niż w innych krajach. Jej badania nie były jednak prowadzone na próbach reprezentatywnych.

- W 2022 roku przeprowadziliśmy pierwsze ogólnopolskie badanie na reprezentatywnej próbie 1600 dorosłych. Zastosowaliśmy wystandaryzowane narzędzia oparte na kryteriach DSM-5. Około 19 proc. badanych spełniało kryteria nasilonych objawów PTSD – wyjaśniał w rozmowie z PAP prof. Marcin Rzeszutek, psycholog, psychoterapeuta Gestalt. Dodał, że wynik był na tyle wysoki, że wymagał bardzo ostrożnej interpretacji oraz weryfikacji metodologicznej.

Dlatego w 2025 roku jego zespół przeprowadził badanie replikacyjne na jeszcze większej, również reprezentatywnej próbie – obejmującej ponad 2200 Polaków. Wynik nie tylko się potwierdził, lecz także wzrósł do około 24 proc. Oznacza to, że tak wysokie wyniki poziomu PTSD w Polsce nie są efektem jednorazowego odchylenia ani efektem specyficznego momentu historycznego.

- To, że poziom PTSD w Polsce jest tak wysoki, to nie publicystyczna teza, lecz powtarzalny wynik - skomentował specjalista.

Negatywne i pozytywne doświadczenia z dzieciństwa a rozwój PTSD

Przy okazji nowych badań naukowcy postanowili zbadać zależność między częstością tzw. negatywnych doświadczeń z dzieciństwa (ACE) a ryzykiem nasilenia objawów PTSD w dorosłości. Doświadczenia te definiowane są jako potencjalnie traumatyczne lub silnie stresujące zdarzenia, które miały miejsce w ciągu pierwszych osiemnastu lat życia. Należą do nich m.in. alkoholizm w rodzinie, przemoc fizyczna i emocjonalna, zaniedbanie czy skrajne ubóstwo.

Istnieje bardzo obszerna literatura dotycząca wpływu ACE na problemy ze zdrowiem psychicznym w dorosłości. Tymczasem dopiero od niedawna psychologowie zaczęli analizować także potencjalnie ochronną rolę pozytywnych doświadczeń z dzieciństwa (ang. positive childhood experiences, PCE). Badacze z UW chcieli bowiem sprawdzić, czy PCE mogą stanowić swoistą przeciwwagę dla traum doświadczanych w dzieciństwie.

- Spodziewaliśmy się, że PCE będą swoistym buforem chroniącym przed skutkami ACE, tj. będą taką "poduszką powietrzną". Wyniki nie do końca jednak tę hipotezę potwierdziły – zauważył prof. Marcin Rzeszutek.

Analizy statystyczne wykazały, że długofalowe konsekwencje negatywnych i pozytywnych doświadczeń działają w dużej mierze niezależnie od siebie.

O ile ACE są istotnym czynnikiem ryzyka problemów psychicznych w dorosłości (np. depresji, PTSD), o tyle PCE mogą być powiązane z poczuciem szczęścia w dorosłości. W szczególności takie ACE, jak wykorzystanie seksualne, zaniedbanie emocjonalne i fizyczne oraz choroby psychiczne rodziców - były związane ze zwiększonym ryzykiem PTSD wśród osób badanych. Natomiast deficyt pozytywnych doświadczeń z dzieciństwa nie był powiązany z ryzykiem zaburzeń psychicznych, ale przekładał się na niski poziom subiektywnego dobrostanu w dorosłości.

Ponad połowa Polaków doświadczyła negatywnych doświadczeń w dzieciństwie

Z danych Trauma Lab wynika, że ponad połowa badanych Polaków (53 proc.) doświadczyła w dzieciństwie przynajmniej jednego ACE, a 26 proc. – co najmniej dwóch. Dla porównania w Europie wskaźniki te wynoszą odpowiednio 25 i 13 proc.

W Polsce – jak wynika z badań – najpowszechniejszym problemem jest nadużywanie alkoholu przez domowników (30,4 proc. badanych), a następnie przemoc słowna (27 proc.) oraz zaniedbanie emocjonalne (23 proc.). Doświadczenie wykorzystania seksualnego zadeklarowało 7,9 proc. respondentów.

Z drugiej strony niemal wszyscy badani wskazali, że doświadczyli co najmniej jednego pozytywnego czynnika (PCE). 91 proc. osób miało bezpiecznego opiekuna, a 87 proc. mogło liczyć na przyjaciela w dzieciństwie. Choć szkołę lubiło niespełna 65 proc. badanych, aż 89 proc. brało udział w różnych radosnych aktywnościach. Była jednak grupa osób, u których można mówić o relatywnych deficytach tych doświadczeń.

- Poczucie szczęścia w dorosłości może zależeć przede wszystkim od tego, czy w dzieciństwie dane nam było przeżywać pozytywne doświadczenia; nie wystarczy tylko to, że nie mieliśmy w dzieciństwie traum - stwierdził prof. Rzeszutek. I dodał, że "człowiek nie jest więźniem swojego dzieciństwa".

Jak zapobiegać rozwojowi PTSD u dzieci?

– Dorośli powinni pielęgnować w dzieciach pozytywne doświadczenia i nie zapominać o nich, bo od nich może zależeć szczęście człowieka oraz jego dobrostan w przyszłości – skomentował psycholog.

Wymienił, że takimi formującymi doświadczeniami może być pielęgnowanie pasji dzieci, dbanie o zdrowe rutyny dnia (np. sport), wspieranie dobrych relacji z bliskimi w świecie realnym oraz kształtowanie w nich poczucia sprawstwa.

– To niektóre z czynników, które stanowią realne antidotum na problemy w dorosłości – dodał.

Podkreślił jednak, że psycholodzy dopiero zaczynają rozumieć znaczenie pozytywnych doświadczeń z dzieciństwa dla życia w dorosłości.

– Jeśli chodzi o badania psychologiczne, w tym zakresie istniała dotąd luka badawcza – nie tylko w Polsce, ale i na świecie – podsumował naukowiec.

Zobacz także:

Czytaj także: