Pierwsza komunia święta dawniej i dziś. "Sąsiedzi zgadzali się udostępniać stoły"

Pierwsza komunia święta dawniej i dziś
Pierwsza komunia święta dawniej i dziś
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: ddtvn
Historia pierwszej komunii świętej sięga początków kościoła katolickiego, kiedy to dzieci przyjmowały eucharystię tuż po chrzcie. Przez wieki znaczenie tego wydarzenia zmieniało się w obrzęd łączący przeżycia duchowe z radosnymi, rodzinnymi chwilami. Jak starsze pokolenia wspominają tę chwilę z dzieciństwa? Tego dowiesz się z Dzień Dobry TVN.

Jak kiedyś wyglądała pierwsza komunia święta?

W Dzień Dobry TVN mogliśmy dowiedzieć się, jak kiedyś wyglądały uroczystości związane z pierwszą komunią świętą.

- Komunię miałam 50 lat temu. Były białe, bardzo strojne sukienki, które nawiązywały do strojów ślubnych i obowiązkowe białe wianuszki. Chłopcy byli ubrani w garniturek - wspominała krawcowa Izabela Góra. - Pamiętam, że byłem strasznym przeciwnikiem tego komunijnego garnituru. Specjalnie dla mnie mama z krawcową zaprojektowały eleganckie wdzianko, które trochę je przypominało - tłumaczył lider zespołu "Big Cyc" Krzysztof Skiba.

- Oglądało się, jak wygląda koleżanka. Pamiętam, że byłyśmy nieraz zazdrosne, jak miała ładniejszą sukienkę - dodała właścicielka zakładu krawieckiego Bożena Sobańska.

- Ja byłam pierwszym pokoleniem, jestem rocznik '87, które miało alby. To było wielkie wydarzenie, przynajmniej w naszej parafii, bo do tej pory wszystkie dziewczyny występowały jak panny młode w takich wielkich, białych bezach-sukienkach. No i to wielu mamom się nie spodobało - opowiadała Agnieszka Wróbel, twórczyni profilu społecznościowego "Sentymenty".

Przyjęcia komunijne - co się zmieniło?

Krzysztof Skiba podkreślił, że wcześniej przyjęcia komunijne były o wiele skromniejsze. - Nikt nie wynajmował sali restauracyjnej, nie wynajmował drogich lokali, wszystko działo się w domach - zaznaczył muzyk w Dzień Dobry TVN.

- Sąsiedzi zgadzali się udostępnić stoły, krzesła. Rodzice wcześniej szykowali duży pokój i go odmalowywali, by był świeży. Musiałam wstać o 6 rano, bo przyjechała chrzestna, która była fryzjerką. Rodzice byli w innym pokoju, a my w drugim mieliśmy swój stolik - opowiadała Paulina Kowalska, której syn w tym roku przystąpi do pierwszej komunii świętej.

Jak wygląda to dziś? - Większość rodziców wynajmuje lokale, restauracje, animatorki. Robi się też ścianki balonowe. Modne są hulajnogi elektryczne, jak najlepszej jakości telefony. W tych czasach komunie wyglądają jak małe wesela, niektórzy zapraszają bardzo dużo osób - zaznaczyła Paulina Kowalska.

Zobacz więcej wspomnień w materiale wideo.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk
Reporter: Mateusz Sadowski