- Mały makak Punch został osierocony i odrzucony przez stado w zoo Ichikawa City w Japonii.
- Zwierzę znalazło ukojenie w pluszowej małpce, co stało się viralem w sieci.
- Po publikacji nagrań wybieg dla małp przeżywa oblężenie, a opiekunowie wierzą w pełną integrację Puncha ze stadem.
Viralowy makak Punch z zoo Ichikawa City
Historia z Ichikawa City Zoo poruszyła odbiorców na całym świecie. Mały makak o imieniu Punch został osierocony przez matkę i odrzucony przez stado, a pracownicy ogrodu zoologicznego natychmiast podjęli działania, by zapewnić mu emocjonalne wsparcie. Początkowo próbowano zastąpić mu bliskość matki ręcznikami i szmatkami, jednak dopiero pluszowa małpka okazała się przełomem.
- Ten pluszowy zwierzak ma stosunkowo długą sierść i kilka wygodnych miejsc do trzymania - powiedział agencji Reutera Kosuke Shikano, opiekun zwierząt z zoo.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
- Pomyśleliśmy, że jego podobieństwo do małpy pomoże Punchowi w późniejszym zintegrowaniu się ze stadem i dlatego go wybraliśmy – dodał.
Wideo przedstawiające relację małej małpki z pluszakiem błyskawicznie stało się viralem, a internauci nie kryli emocji.
- Ten widok rozdziera serce, jak mogły go tak odrzucić, co za słodziak - komentowali w mediach społecznościowych.
Tłumy w zoo Ichikawa City
Popularność nagrań przełożyła się na realne zainteresowanie odwiedzających. Wybieg dla małp przeżywa oblężenie jak nigdy wcześniej, a historia Puncha stała się symbolem walki o akceptację. 16 lutego doszło do przełomowego momentu, gdy jedna ze starszych małpek zbliżyła się do niego i objęła go, co wielu obserwatorów uznało za gest przyjęcia do stada.
- Widząc Puncha w mediach społecznościowych, porzuconego przez rodziców, ale wciąż tak bardzo starającego się o akceptację, naprawdę się wzruszyłam - przyznała 26-letnia pielęgniarka Miyu Igarashi, cytowana przez agencję Reuters.
Opiekunowie przypuszczają, że matka mogła porzucić młode z powodu upałów w lipcu, kiedy rodziła, a sam Punch nieco różnił się od pozostałych małp. Mimo trudnego początku pracownicy ogrodu zoologicznego pozostają dobrej myśli.
- Myślę, że nadejdzie dzień, kiedy nie będzie już potrzebował swojej pluszowej zabawki - stwierdził Kosuke Shikano.
Zobacz także:
- Dziki coraz częściej pojawiają się w miastach. "My robimy krzywdę zwierzętom"
- Ten kot komunikuje się przyciskami. "Odpowiadają konkretnym potrzebom"
- "Dziecko bawiło się nim jak zabawką". Matka usłyszała wyrok za znęcanie się nad kotem
Autorka/Autor: Oskar Netkowski
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Anadolu/Getty Images