Alarm bombowy na pokładzie. Samolot z pasażerami musiał awaryjnie lądować

samolot
Alarm bombowy na pokładzie samolotu
Źródło zdj. gł.: Daniel Garrido/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Alarm bombowy na pokładzie samolotu lecącego z Tel Awiwu do Wiednia postawił służby w stan gotowości i zmusił załogę do zmiany trasy lotu. Na pokładzie znajdowało się 57 osób, a maszynie podczas awaryjnego lądowania towarzyszył wojskowy myśliwiec.

Dalsza część tekstu poniżej.

Klatka kluczowa-627248
22-latek za sterami samolotu - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Alarm bombowy na pokładzie samolotu

Samolot linii Austrian Airlines lecący z Tel Awiwu do Wiednia został w niedzielę, 18 października, przekierowany do Sofii z powodu zagrożenia bombowego na pokładzie - podał przewoźnik, cytowany w poniedziałek przez Reutersa.

W samolocie znajdowało się 57 osób, w tym 51 pasażerów i sześcioro członków załogi.

Airbus A320 wylądował na lotnisku w stolicy Bułgarii o godz. 21.42 czasu lokalnego (20.42 w Polsce). Według telewizji Sky News, powołującej się na bułgarskie ministerstwo transportu, załoga zgłosiła zagrożenie bombowe podczas przelotu w pobliżu granicy z Rumunią i zdecydowała o awaryjnym lądowaniu. Maszynie towarzyszył myśliwiec bułgarskich sił powietrznych.

Awaryjne lądowanie samolotu. Wpłynęło zgłoszenie o zagrożeniu

W poniedziałek Austrian Airlines poinformowały, że kontrola samolotu, pasażerów i załogi nie wykazała zagrożenia. Jeszcze tej samej nocy maszyna wznowiła lot z Sofii do Wiednia ze wszystkimi pasażerami na pokładzie.

Według ustaleń izraelskiego dziennika "Haarec" powodem awaryjnego lądowania było zgłoszenie, że na pokładzie samolotu znajduje się podejrzany przedmiot. Możliwe zagrożenie zgłosił obywatel Austrii, który nie znajdował się w samolocie.

Bułgarskie ministerstwo transportu nie odpowiedziało na prośbę Reutersa o komentarz dotyczący zaistniałej sytuacji.

Zobacz także:

Źródło: PAP
Autorka/Autor: oprac. Berenika Olesińska