Skandal w lubelskim ZUS. Byłe pracownice miały podawać koleżance środki przeczyszczające

Skandal w lubelskim ZUS
Skandal w lubelskim ZUS
Źródło zdj. gł.: NurPhoto/Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Cztery byłe pracownice Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie usłyszały zarzuty dotyczące spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu współpracownicy. Według ustaleń prokuratury kobiety przez dwa miesiące miały dodawać do jej napojów środki przeczyszczające. Jaka kara im grozi?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:

DD_20251017_ZUS
ZUS kontra matki
Źródło: Dzień Dobry TVN

Lublin. Byłe pracownice ZUS usłyszały zarzuty

Cztery byłe pracownice Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Lublinie usłyszały zarzuty spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu koleżanki z pracy. Według ustaleń śledczych przez dwa miesiące w 2025 r. dodawały do jej napojów środki przeczyszczające, doprowadzając do rozstroju zdrowia.

Jako przykład prokuratura wskazała zdarzenia z 27 sierpnia ub. r., kiedy to podejrzane dolały do napoju koleżanki środek zawierający laktulozę w ilości co najmniej dwukrotnie przekraczającej maksymalną dawkę terapeutyczną. Wywołało to rozstrój zdrowia pokrzywdzonej poniżej siedmiu dni. Paula L., Ewa K., Monika Ch. oraz Teresa J. nie przyznały się i odmówiły składania wyjaśnień.

Byłe pracownice ZUS podejrzane o podawanie środków przeczyszczających koleżance

Żadna z podejrzanych nie jest już pracownikiem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Gdy sprawa wyszła na jaw, rzeczniczka ZUS w woj. lubelskim Małgorzata Korba komentowała, że we wrześniu ub. r. jedna z pracownic oddziału w Lublinie poinformowała policję i przełożonych o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez cztery koleżanki z wydziału.

Wewnętrzna kontrola potwierdziła, że zawiadomienie było zasadne. Trzy kobiety zostały zwolnione dyscyplinarnie; z czwartą, która przechodziła na emeryturę, też rozwiązano umowę. - Jesteśmy wstrząśnięci, że doszło do tego zdarzenia i wspieramy naszą pokrzywdzoną koleżankę. Ubolewamy, że pracownice złamały w stosunku do niej podstawowe zasady etyki pracowniczej. Nie tolerujemy takich zachowań – podkreślała rzeczniczka. Za zarzucany czyn kobietom grozi do dwóch lat więzienia.

Zobacz także:

Źródło: PAP