- W ciągu 4 lat zorganizowano około 50 wyjazdów w Polsce i na świecie
- Dzięki inicjatywie powstało około 100 bliskich relacji, w tym kilka małżeństw
- Pierwszy wyjazd odbył się do Toskanii i stał się początkiem społeczności
Wyjazdy dla singli i otwartych na relacje. Od Toskanii do Australii
Pomysł wspólnych wypadów dla samotnych osób narodził się z potrzeby autentycznych spotkań i przełamywania własnych barier. - Naszą misją jest poznawanie ludzi, którzy mają podobne zainteresowania, ale nie potrafią odważyć się, żeby zrobić coś więcej poza schematem - mówią organizatorzy.
W świecie, który coraz szybciej pędzi do przodu, coraz trudniej o prawdziwe relacje. Dlatego Karolina i Michał zaczęli organizować spotkania i wyjazdy dla obcych sobie ludzi, którzy z czasem zaczynają tworzyć społeczność. - Pierwszy wyjazd, jaki udało nam się zrobić, to była Toskania. Pojechało nas tam 13 osób. Wynajęliśmy dom w Toskanii, stamtąd robiliśmy sobie takie codzienne tripy w różne miejsca typu Florencja, Piza czy inne miasteczka tego urokliwego zakątka Włoch - podkreślił Michał Malinowski, organizator wyjazdów.
- Wyjazdy są przede wszystkim po to, żeby oderwać się od codzienności, zrzucić z siebie obowiązki, odpocząć, poznać nowych ludzi, zmienić środowisko i dobrze się bawić - dodała Karolina Warmińska, orgaizatorka.
Skala projektu szybko zaczęła rosnąć, a zainteresowanie wciąż rośnie. - Zrobiliśmy około 50 wyjazdów. Przyznam szczerze, że w pewnym momencie przestałem to liczyć – przyznał Michał.
- Jeździmy w góry, robimy wyjazdy w centralnej Polsce, robimy wyjazdy nad morzem. Byliśmy w Stanach Zjednoczonych, byliśmy w Australii, byliśmy w wielu krajach Azji Południowo-Wschodniej, w części Europy. Ciężko jest opisać jeden typ osoby, która decyduje się na taki wyjazd, ponieważ każdy jest z innej branży, pochodzi z innego miasta i tak naprawdę na początku nie za wiele o sobie wiemy. Dopiero na miejscu, kiedy razem się bawimy i się integrujemy, poznajemy siebie więcej i bardzo często te relacje zostają z nami na dłużej niż na weekend i wracamy z takich wyjazdów nie tylko ze zdjęciami, ale z wartościowymi relacjami - relacjonowała Karolina.
Miłość i przyjaźń z podróży. Historie, które zmieniły życie
Najlepszym dowodem na skuteczność tej idei są konkretne historie uczestników. - Przez te 4 lata, myślę, że dzięki nam zbliżyło się do siebie pewnie jakieś 100 osób. Mamy za sobą parę ślubów, myślę, że paręnaście poważnych związków i parędziesiąt relacji przyjacielsko-kumpelskich, które trwają do dzisiaj i chyba to jest nasz główny sukces – podsumowali twórcy projektu.
Przykładem na to, jak rodzą się tu relacje jest historia Moniki i Michała, którzy poznali się na wyjeździe, a później stworzyli rodzinę. - Michała poznałam w 2021 roku. Przed nami była długa podróż 16-godzinna do Toskanii. Siedzieliśmy koło siebie no i tak stopniowo nasze uczucie gdzieś tam w Toskanii się umacniało, rozwijało. (...) Po 7 miesiącach znajomości byłam w ciąży. Było to wielkie zaskoczenie dla nas, ale teraz z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że to jest najlepsze, co mogło nas spotkać. Jesteśmy niesamowicie wdzięczni i szczęśliwi za to. Z szalejącej singielki stałam się przykładną mamą, szczęśliwą mamą. Nie przypuszczałam, że życie może się tak odmienić w zupełnie innym kierunku. Moje szczęście to moja rodzina, mój synek Maksio i Michał, którego poznałam właśnie na wycieczce - wspominała Monika, narzeczona Michała.
- Po którymś dniu z kolei, gdzie w tych urokliwych uliczkach Ruki czy Sienny gdzieś ten taki, można powiedzieć, vibe miłosny się w powietrzu rozprzestrzeniał, w pewnym momencie zacząłem tutaj patrzeć na Monikę w bardzo romantyczny sposób - dodał Michał Zduńczyk.
Zobacz także:
- Czym charakteryzuje się monogamia?
- Czy warto wchodzić w otwarty związek? "Monogamia nie jest dana nam odgórnie"
- Zdradził ją, gdy była już w ciąży. Wstrząsające wyznanie popularnej influencerki
Autorka/Autor: Oskar Netkowski
Reporter: S. Witas, A. Sieniewska