Kamper stał się ich domem. Przebywają w nim 24 godziny na dobę. "Żadnej ściemy"

Kamper stał się ich domem. Przebywają w nim 24 godziny na dobę. "Żadnej ściemy"
Jak spakować swoje życie do kampera?
Źródło: Dzień Dobry TVN
Aldona i Daniel Sagan są razem od prawie 20 lat. Małżonkowie podróżują 30-letnim kamperem, przemierzając świat w poszukiwaniu nowych przygód. W Dzień Dobry TVN opowiedzieli o tym, dlaczego postanowili zrezygnować z pracy na etacie, a także wspomnieli o wyzwaniach, z jakimi mierzą się podczas kolejnych wypraw.
Artykuł w skrócie:
  • Aldona i Daniel Sagan podróżują po świecie, przemieszczając się 30-letnim kamperem.
  • W Dzień Dobry TVN małżonkowie zdradzili, jak wygląda ich codzienność przy tak intensywnym trybie życia.
  • Opowiedzieli także o swoich wcześniejszych pracach.

Żyją w 30-letnim kamperze. Ich mobilny dom liczy sobie cztery metry kwadratowe

Daniel Sagan podkreślił, że wraz z małżonką spędzają w kamperze całe dnie.

- 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Żadnej ściemy. To jest nasz dom mobilny - przyznał z uśmiechem. Nie ukrywał przy tym, że wciąż jest spragniony nowych wrażeń.

- Ostatnim naszym adresem była Afryka, wróciliśmy z Gambii, z Senegalu. Dalekie podróże nas fascynują - wyjaśnił podróżnik.

Kamper małżonków liczy sobie cztery metry kwadratowe. Jak zaznaczyli goście Dzień Dobry TVN, odpowiednia organizacja to u nich podstawa.

- Na czterech metrach kwadratowych nie da się wszystkiego zmieścić, tym bardziej, że my podróżujemy przez cały rok. Musimy być przygotowani na każde warunki atmosferyczne - zauważyła Aldona Sagan.

Małżonkowie zrezygnowali z pracy na etacie, by podróżować kamperem

Choć pojazd, którym poruszają się nasi goście, nie należy do najnowszych, małżonkowie podkreślają, że w zupełności im wystarcza.

- Nie jest to luksus, natomiast mamy wszystko, co jest potrzebne do życia - dużo wody, bo to jest aż 140 litrów. Jesteśmy samowystarczalni, sami produkujemy prąd - zaznaczył Daniel Sagan. By móc przemierzać świat kamperem, para musiała jednak zrezygnować ze swoich wcześniejszych zobowiązań.

- Trzeba robić mnóstwo rzeczy, żeby się z tego utrzymać, bo jednak podróże są drugie. Byłam pełnomocnikiem zarządu w prywatnej firmie gazownicznej, a Daniel trochę podróżował po Polsce - zdradziła Aldona Sagan.

Dalszą część rozmowy znajdziesz w opublikowanym u góry strony wideo.

Zobacz także: