Rodzinna tragedia w Kielcach. W mieszkaniu znaleziono ciała czterech osób. "Potrójne zabójstwo"
Dalsza część po wideo:
Kielce. Cztery ciała w mieszkaniu
Jak podaje policja, we wtorek rano (13.10) dyżurny kieleckiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące mężczyzny bez oznak życia. Znajdował się przy balkonie jednego z mieszkań znajdujących się w czteropiętrowym budynku na osiedlu Pod Dalnią. Na miejsce skierowano służby.
Kielce. 4 ciała w mieszkaniu i agresywny pies
- W mieszkaniu, do którego przynależał balkon, znajdował się agresywny pies, który został odłowiony przez policjantów i pracowników schroniska - poinformowała podkomisarz Małgorzata Perkowska-Kiepas z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, podkreślając, że wszystko odbyło się z zachowaniem wszelkich procedur, a zwierzęciu nic się nie stało.
- Po wejściu do lokalu policjanci znaleźli kolejne trzy ciała: kobiety i dwóch młodych mężczyzn - przekazała funkcjonariuszka.
Rodzinna tragedia w Kielcach. Kim były ofiary?
Rzecznik prokuratury okręgowej w Kielcach w rozmowie z TVN24, poinformował, że na miejscu tragedii pracuje dwóch prokuratorów. Według wstępnych ustaleń w mieszkaniu znaleziono zwłoki 52-letniej kobiety oraz dwóch mężczyzn w wieku 17 i 18 lat. Mężczyzna, którego ciało znajdowało się przy balkonie, miał 55 lat. Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury wyjaśnił, że najpewniej był to mąż, żona i ich dzieci.
- Wstępnie można powiedzieć, że najbardziej prawdopodobną wersją jawi się potrójne zabójstwo i na końcu samobójstwo. Czyli najpierw doszło do zabójstwa trzech osób, których zwłoki ujawniono w mieszkaniu, a następnie do samobójstwa czwartej osoby - powiedział.
Więcej na TVN24.
Zobacz także:
- Seryjny morderca-hydraulik z Warszawy. Michał P. jest podejrzany o zabicie sześciu kobiet
- Zabójstwo polskiego profesora, który odwiedzał swoje dzieci. Sąd ogłosił wyrok
- Koszmar podczas imprezy dla dzieci. Lekarka rodziny królewskiej została zamordowana