52-latek nagrywał kobietę w szpitalnej toalecie. "Włożył telefon pod ścianę"

52-latek nagrywał kobietę w szpitalnej toalecie.
52-latek nagrywał kobietę w szpitalnej toalecie.
Źródło: GettyImages/Tomasz Śmigla
52-letni mężczyzna potajemnie nagrał kobietę w szpitalnej toalecie. Gdy sprawą zajęli się policjanci, w jego telefonie znaleźli nie tylko film z poszkodowaną, ale także inne, podobne nagrania. Co mu grozi?

Dalsza część tekstu pod wideo:

Bądź bezpieczna!
Źródło: Dzień Dobry TVN

Podglądał kobietę w szpitalnej toalecie

Dyżurny łomżyńskiej komendy otrzymał zgłoszenie dotyczące mężczyzny nagrywającego kobietę w toalecie, w jednym ze szpitali w Łomży. Na miejscu policja zastała pracownika szpitala, pokrzywdzoną i wskazanego przez nią 52-letniego mężczyznę.

- Kobieta poinformowała policjantów, że gdy weszła do kabiny toalety, słyszała, że w drugiej kabinie jest osoba. Kiedy rozebrała się, zauważyła, że pod ścianą oddzielającą kabiny ktoś włożył telefon. Zorientowała się, że jest nagrywana, szybko wyszła z toalety i wezwała pracownika szpitala - przekazano w policyjnym komunikacie.

W telefonie znaleziono więcej nagrań

52-latek nie przyznawał się do winy. Pokazał policjantom telefon, próbując przekonać ich do swojej niewinności. Funkcjonariusze znaleźli jednak film z poszkodowaną, w folderze z usuniętymi plikami. - Wtedy powiedział policjantom, że miał jakąś awarię telefonu, bo on nic nie nagrywał - tłumaczą funkcjonariusze KWP w Białymstoku.

Jak się okazuje, pacjenci zgłaszali już pracownikom podobne problemy, a w ściance oddzielającej kabiny wielokrotnie ujawniali wyżłobione dziury, które mogły służyć właśnie podglądaniu. - Pracownicy na bieżąco naprawiali ubytki, jednak ktoś wciąż je tworzył - dodali policjanci.

Mężczyzna trafił do aresztu - już wcześniej był karany za przestępstwa na tle seksualnym, a w jego telefonie zabezpieczono inne podobne nagrania. 52-latek usłyszał zarzut "utrwalenia wizerunku nagiej osoby, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności".

- Łomżyńscy mundurowi wystąpili z wnioskiem do prokuratury o tymczasowy areszt. Prokurator rejonowy w Łomży zastosował jednak wobec mężczyzny dozór policji oraz poręczenie majątkowe w wysokości 5 tysięcy złotych - podsumowano w komunikacie.