Jednak nie choruje na stwardnienie rozsiane. Christina Applegate: "Wcale się z tego nie ucieszyłam"
Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.
Szokująca diagnoza Christiny Applegate
Christina Applegate przez ostatnie pięć lat była przekonana, iż choruje na stwardnienie rozsiane. Dotkliwe objawy całkowicie zmieniły życie gwiazdy, która swój stan opisywała jako "uwięzienie w ciemności". W najnowszym odcinku swojego podcastu "MeSsy" poruszona gwiazda zdradziła, iż jakiś czas temu usłyszała szokujące informacje od swojego lekarza. Jak się okazało, była błędnie zdiagnozowana.
- Lekarka weszła do gabinetu i powiedziała: "Gratulację, nie masz stwardnienia rozsianego". Ale ja wcale się z tego nie ucieszyłam. To wszyscy dookoła byli szczęśliwi - wyznała aktorka.
Christina Applegate - jak czuje się aktorka?
Informacja przekazana przez lekarkę nie oznacza, że aktorka czuje się lepiej.
- Nawet jest gorzej. Wróciłam do punktu wyjścia i znów nie wiem, co mi dolega. [...] Z powodu choroby przeszłam przez głęboką depresję. Straciłam wszystko. Straciłam pracę. Co można powiedzieć komuś, kto żyje z tym od sześciu lat? Wciąż muszę korzystać z wózka inwalidzkiego, gdy idę do lekarza. Nie jestem w stanie przejść z samochodu do gabinetu. Wciąż w tym tkwię. Kiedy lekarka powiedziała: "Nie masz stwardnienia rozsianego", nic magicznego się nie wydarzyło - dodała gwiazda.
Teraz 54-latkę czekają kolejne złożone badania, na podstawie których lekarze będą starali się postawić właściwą diagnozę.
Zobacz także:
- Christina Applegate niedawno opuściła szpital. Pokazała, jak wygląda. "Dziwna plamka na policzku"
- Christina Applegate od lat mierzy się z chorobą. Aktorka trafiła do szpitala
- Christina Applegate zaplanowała już swój pochówek. Poruszające wyznanie aktorki