Pracownia Franciszka Masiaka skrywa prawdziwe skarby
W rozmowie z reporterką Dzień Dobry TVN Magdą Nabiałczyk Agnieszka Czerwińska wspominała, jak - przez przypadek - udało jej się odkryć pracownię rzeźbiarza Franciszka Masiaka.
- 15 lat temu przejeżdżałam tędy rowerem, bo mieszkałam w okolicy i zawsze zastanawiałam się, co to tutaj jest. Szyby były zamalowane białą farbą. Któregoś razu jedna szyba była wybita, więc udało mi się wdrapać na parapet i zerknąć do środka. Zobaczyłam półki pełne rzeźb. Zaczęło się od ciekawości - przyznała.
- Prawdę mówiąc, spodziewałam się, że jest tu około sześćdziesiąt rzeźb, a wygląda na to, że jest ich około dwustu - dodała.
- Franciszek Masiak był z tego pokolenia polskich rzeźbiarzy, które zaznało smaku niepodległości - wyjaśniła dr Anna Rudzka, historyk sztuki. Przywołała przy tym jedną z jego najsłynniejszych rzeźb.
- Polonia Restituta, która dzisiaj stoi na Gubałówce, zdobiła przecież Pawilon Polski na wystawie w Paryżu w 1937 roku - zaznaczyła.
Dlaczego Franciszek Masiak został zapomniany?
Agnieszka Czerwińska nie ukrywała, że pracownia Franciszka Masiaka nie była w najlepszym stanie, gdy ją odkryła.
- To miejsce było, można powiedzieć, zawalone przez prawie 40 lat. Gromadzone były tu rzeczy, które się "przydadzą" - mówiła. Podkreśliła przy tym, że rzeźbiarz został zapomniany przez znaczną część społeczeństwa.
- Prawdopodobnie, tak myślę, ustrój wymazał go gumką - stwierdziła animatorka kultury.
- To jest właściwie dola tych wszystkich artystów, o których uważało się, że "to jest be", tymczasem byli to znakomici artyści - podsumowała dr Anna Rudzka.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Najbardziej tajemnicze dzieła sztuki. "Historia jest zdumiewająca"
- Stworzyli na zaniedbanych podwórkach żywą galerię sztuki. "Tu się ludzie lali po mordach"
- Obrazy z cukru, piasku i ziemi. Tajemnice organicznej sztuki Marcina Janusza