- Choć już wcześniej było wiadomo, że mężczyzna padł ofiarą zabójstwa i zatrzymano podejrzanych, dopiero teraz mundurowi poinformowali o odkryciu walizki z ciałem ofiary.
- Śląska policja zaznaczyła, że było to możliwe dzięki działaniom operacyjnym funkcjonariuszy z komendy wojewódzkiej w Katowicach, oficera łącznikowego polskiej policji oraz współpracy z organami ścigania Wielkiej Brytanii.
Dalsza część tekstu pod wideo:
Wielka Brytania. Zaginięcie 57-letniego Polaka
Pod koniec 2021 r. brytyjskie służby otrzymały informację o zaginięciu 57-letniego Polaka, który od sześciu lat mieszkał i pracował w tym kraju. Zgłoszenie pochodziło od rodziny mieszkającej w Polsce, która wcześniej utrzymywała z nim stały kontakt. Zaniepokoiło ich, że od dłuższego czasu mężczyzna miał wyłączony telefon i nie odpowiadał na próby komunikacji z nim.
- Tata od siedmiu lat mieszka w Slough - mówiła córka zaginionego na nagraniu sprzed kilku lat, które opublikowała brytyjska policja. - Ostatni kontakt z tatą miałam 29 listopada 2021 roku i była to rozmowa telefoniczna. Od tamtej pory tata się nie skontaktował ze mną, co mnie zaniepokoiło. Taty telefon jest wyłączony, nie powrócił do miejsca zamieszkania, nie skontaktował się z rodziną ani ze znajomymi. Tata jest osobą pogodną, przyjazną, z poczuciem humoru. Bardzo za nim tęsknię i strasznie się o niego martwię, ponieważ takie zniknięcie nie jest do niego podobne. Zawsze utrzymywaliśmy stały kontakt - dodała.
Za wyjaśnienie okoliczności zaginięcia odpowiadali funkcjonariusze z Thames Valley Police. W akcję poszukiwawczą włączyły się również polskie organizacje pomagające rodzinom zaginionych. W ciągu kilku miesięcy poszukiwań nie udało się ustalić, gdzie jest 57-latek. Brytyjscy policjanci zaapelowali o pomoc w rozwikłaniu tej sprawy.
Link do artykułu na ten temat można znaleźć tutaj.
Przełom w śledztwie. Zatrzymania w sprawie zabójstwa Polaka
Pod koniec 2022 r. śląscy kryminalni we współpracy z brytyjskimi organami ścigania ustalili, że zaginiony mężczyzna prawdopodobnie został zabity w listopadzie 2021 r. w Slough. Z ówczesnych ustaleń wynikało, że osoby, które mogą mieć związek z tą sprawą, wyjechały już z Wielkiej Brytanii i prawdopodobnie wróciły na Śląsk. Prowadzący postępowanie wytypowali potencjalnych sprawców. Zgromadzony materiał dowodowy trafił do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, która wszczęła śledztwo. W styczniu 2023 r. policjanci zatrzymali dwóje mieszkańców Bielska-Białej - 25-letnią Kamilę W. i 33-letniego Adriana N. Podczas przesłuchań przyznali się, że byli świadkami zbrodni w Wielkiej Brytanii. Prokuratura przedstawiła im zarzuty nieudzielenia pomocy, niezawiadomienia organów ścigania o przestępstwie, pomocy w ukryciu zwłok i podejmowania innych czynności, których celem było udaremnienie postępowania. Oboje na wniosek prokuratury zostali aresztowani, wskazali osoby odpowiedzialne za zabójstwo. Ponieważ sprawa miała międzynarodowy charakter, w sierpniu 2023 r. polski Prokurator Generalny zawarł z Zastępcą Prokuratora Naczelnego Zjednoczonego Królestwa umowę o powołaniu wspólnego zespołu śledczego. W jego skład weszli: prokurator z Koronnej Służby Prokuratorskiej Wielkiej Brytanii, funkcjonariusze z Thames Valley Police, gliwiccy prokuratorzy, śląscy kryminalni, prokurator łącznikowy reprezentujący Zjednoczone Królestwo w Eurojust, czyli unijnej agencji ds. współpracy w sprawach karnych oraz polski przedstawiciel krajowy Eurojust.
Ciało Polaka ukryte w walizce
Zgromadzony materiał dowodowy, przy współpracy z oficerem łącznikowym polskiej policji w Wielkiej Brytanii, został przekazany stronie brytyjskiej. W efekcie tych działań w 2023 r. w Londynie zatrzymano pochodzącego w Bielska-Białej 28-letniego Adriana P. oraz 36-letniego Tomasza W. z Grudziądza, podejrzanego o zabójstwo 57-latka oraz ukrycie jego zwłok. Po ponad roku Kamila W. i Adrian N. zostali zwolnieni z aresztu, prokuratura zastosowała wobec nich wolnościowe środki zapobiegawcze. "Podczas międzynarodowej współpracy policji, śledczy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zostali skierowani do Londynu, gdzie wspólnie z policją Thames Valley odnaleźli w terenie leśnym walizkę ze zwłokami. Przeprowadzona sekcja zwłok z udziałem polskiego prokuratora na terenie Wielkiej Brytanii oraz badania DNA potwierdziły, że było to ciało zaginionego 57-latka" - podała śląska policja w komunikacie. Adrian P. w styczniu br. został przekazany przez stronę brytyjską do Polski. 26 stycznia gliwicka prokuratura przedstawiła mu zarzuty pobicia oraz utrudniania postępowania w związku z ukryciem zwłok i zacieraniem śladów przestępstwa. Drugi z podejrzanych, Tomasz W., decyzją strony brytyjskiej został 26 lutego 2026 roku przekazany do Polski w konwoju o wzmocnionym zabezpieczeniu. Następnie 3 marca 2026 roku prokurator z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach przedstawił mu zarzut zabójstwa. Tomaszowi W. grozi nawet dożywocie, natomiast Adrianowi P. kara do 8 lat więzienia.
Więcej na ten temat przeczytasz na stronie tvn24.pl.
Zobacz także:
- Zamordowano sześć seniorek. "Nie wiem, czy to koniec"
- Syn Roba Reinera stanął przed sądem. 32-latek nie przyznał się do zabicia rodziców
- Miał wejść do mieszkania i zabić swoją żonę. 45-latek usłyszał zarzuty
Autorka/Autor: Dominika Czerniszewska
Źródło: PAP/tvn24
Źródło zdjęcia głównego: slaska.policja.gov.pl