5-miesięczne niemowlę nie żyje. Ojciec skazany na 30 lat więzienia

Niemowlę
5-miesięczne niemowlę nie żyje. Ojciec skazany na 30 lat więzienia
Źródło: Arnaud Bertrand/Getty Images
30 lat więzienia - taki wyrok wydał sąd w Legnicy na Dolnym Śląsku w sprawie 42-letniego Marcina G. oskarżonego o znęcanie się nad dziećmi i zabójstwo młodszego syna. Groziło mu dożywocie. Matka chłopców – Monika M. – została skazana na 1,5 roku więzienia.
Kluczowe fakty:
  • 42-letni Marcin G. oskarżony o zabójstwo swojego pięciomiesięcznego syna został skazany we wtorek przez legnicki sąd na 30 lat więzienia.
  • Monika M. oskarżona o znęcanie się nad niemowlakiem oraz swoim drugim dzieckiem usłyszała wyrok 1,5 roku więzienia.

Dalsza część tekstu pod wideo:

Śmierć dziecka, która wstrząsnęła Polską
Źródło: Dzień Dobry TVN

Dolnośląskie. Ojciec oskarżony o zabójstwo pięciomiesięcznego dziecka skazany na 30 lat więzienia

Sąd orzekł, że Marcin G. jest winny psychicznego i fizycznego znęcania się nad swoimi dziećmi - pięciomiesięcznym synem i jego 1,5 rocznym bratem. W wyniku pobicia młodsze dziecko trafiło do szpitala, gdzie zmarło po dwóch miesiącach. Sąd uznał, że G. doprowadził do śmierci dziecka nieumyślnie. Mężczyzna został skazany na 30 lat więzienia.

Matka dzieci – Monika M. - oskarżona o znęcanie się nad dwójką dzieci została skazana na 1,5 roku więzienia. Wyroki są nieprawomocne.

Pobite niemowlę zmarło po dwóch miesiącach w szpitalu

Rodzice pięciomiesięcznego dziecka zostali zatrzymani w marcu 2024 r. Prokurator postawił im wówczas zarzuty psychicznego i fizycznego znęcania się nad synami – kilkumiesięcznym oraz 1,5-rocznym. Decyzją sądu zostali tymczasowo aresztowani. Dzieci trafiły do pieczy zastępczej. W wyniku odniesionych obrażeń powstałych podczas pobicia niemowlę zmarło w maju 2024 roku. Po śmierci dziecka i uzyskaniu opinii medycznych prokuratura zmieniła zarzuty postawione wcześniej rodzicom. Ostatecznie 41-letni Marcin G. został oskarżony o znęcanie się nad dziećmi i zabójstwo młodszego syna popełnione w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Groziło mu dożywocie. G. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Ostatecznie w śledztwie złożył wyjaśnienia, w których obciążał odpowiedzialnością partnerkę Monikę M.

Zobacz także: