Sandra Kubicka "ułożyła sobie historię, że mama ją porzuciła". Grace Kubicka wspomina: "Płakałam"

Macierzyństwo na odległość. Historie Grace Kubickiej i Doroty Naruszewicz
Kiedy dziecko wyjeżdża - zaczyna się tęsknota
Źródło: Dzień Dobry TVN
Macierzyństwo na odległość to doświadczenie, które potrafi na lata odcisnąć ślad zarówno na rodzicu, jak i na dziecku. W Dzień Dobry TVN dwie mamy - Grace Kubicka oraz Dorota Naruszewicz - opowiedziały o swoich zupełnie różnych, ale równie poruszających historiach. Jedna z nich wyjechała za ocean, by zapewnić córce lepszą przyszłość. Druga - obserwuje, jak jej dorosłe pociechy budują życie poza Polską.

Sandra Kubicka w dzieciństwie nie widziała mamy przez 5 lat. Grace Kubicka ujawnia kulisy rozłąki

Wyjazd rodzica za granicę to zawsze trudna decyzja. W przypadku Grace Kubickiej, mamy Sandry Kubickiej, była to konieczność podyktowana chęcią zapewnienia córce stabilnego życia.

- Wyjechałam do Stanów, kiedy Sandra miała 6 lat. Nie widziałyśmy się 5 lat. Dzwoniłam do niej każdego dnia. To był ciężki okres dla mnie. Wtedy jeszcze nie było takich wideotelefonów, więc zostawała mi po prostu budka telefoniczna - opowiada gościni Dzień Dobry TVN.

Wyjazd do USA miał być inwestycją w przyszłość Sandry.

- Ja wyjechałam, żeby zapewnić Sandrze lepszy byt. Sama Sandrę wychowywałam, bez taty. Tata Sandry się nią nie interesował, więc chciałam jej zapewnić lepszą przyszłość. Zostawiłam ją z rodzicami, pod dobrą opieką, ale jednak ta odległość, ta rozłąka nie była łatwa - wyznaje Grace Kubicka.

Choć mama Sandry starała się przygotować córkę na swoją dłuższą nieobecność, emocje okazały się silniejsze, niż mogła przewidzieć. Wspomnienie dnia, w którym 6-latka odprowadzała ją na lotnisko, wciąż wywołuje u niej wzruszenie.

- Ja Sandrze tłumaczyłam, że wyjadę na jakiś czas do pracy, że wrócę. Przygotowywałam ją. Sandra odprowadziła mnie z dziadkami na lotnisko, chociaż bardzo tego nie chciałam. Tłumaczyłam jej, żeby została w domu, ale ona powiedziała jako małe dziecko 6-letnie, że ona musi mnie odwieźć na to lotnisko. Wtedy pękało mi serce, to był dla mnie straszny moment. Nie życzę żadnej mamie przeżyć to, co ja przeżyłam - zaznacza mama influencerki.

Po latach Grace dowiedziała się, że córka inaczej zapamiętała tamten okres. W dziecięcej wyobraźni dziewczynki powstała historia, która miała jej pomóc poradzić sobie z tęsknotą.

- Już trochę później Sandra to sobie wyparła. Ułożyła sobie taką historię, że mama ją porzuciła. Ja nawet rozmawiałam na ten temat z panią psycholog, dlaczego ona tak powiedziała. Ona ułożyła sobie taką historię, żeby tak nie tęsknić za mną, więc była historia, że mama któregoś dnia zniknęła - tłumaczy gościni Dzień Dobry TVN.

Grace Kubicka dodała również, że córka musiała mierzyć się z komentarzami rówieśników.

- Dzieci dokuczały jej, że nie ma mamy, że nie ma taty, że na zebrania przychodzi babcia - mówi Grace.

Odbudowanie relacji między mamą a córką wymagało czasu i zaangażowania. Pierwsze spotkanie po pięciu latach nie obyło się bez trudności.

- Nie cofnie się tego czasu. Jednak nie było mnie przy niej. Rozmowy telefoniczne to nie jest to samo. Między nami, jak się spotkałyśmy po tych 5 latach, był taki dystans. Jak ona do mnie przyjechała, to zabrałam ją do Disneylandu i czasem siadałam w kącie, i płakałam, jak mam do niej dotrzeć. Musiałyśmy się na nowo jakoś do siebie zbliżyć, ale udało się - mówi z zadowoleniem mama Sandry Kubickiej.

Córki Doroty Naruszewicz wyjechały na studia za granicę. Jak aktorka radzi sobie z rozłąką?

Dorota Naruszewicz doświadcza macierzyństwa na odległość w zupełnie innym wymiarze niż Grace Kubicka. Aktorka nie wyjechała za granicę, zostawiając dzieci pod opieką innych członków rodziny. Sytuacja była odwrotna. To jej córki dorastały w środowisku międzynarodowym, a dziś studiują poza Polską.

- One od początku były w takiej edukacji mieszanej, bo były i w szkole brytyjskiej, a potem przeskoczyły do polskiej. Z racji tego, że mają podwójne obywatelstwo, bo mają też amerykańskie, to zapewnialiśmy im taką możliwość wyboru w przyszłości - zaznacza gościni Dzień Dobry TVN.

Kiedy nadszedł wspomniany czas wyboru studiów, obie zdecydowały się na wyjazd.

- Jedna studiuje w Holandii, druga - w Szkocji - opowiada aktorka.

Między córkami Doroty Naruszewicz są trzy lata różnicy, dlatego mama nie odczuła nieobecności obu dziewczyn jednocześnie.

- Ponieważ to było stopniowe, ta pustka nagle nie wystąpiła, ale był taki moment, że czułam się może nie samotna, ale brakowało mi codziennego rytmu. Ale bardziej skupiałam się na ich obecności tam, na ich nowej drodze, na tym, jak się będą rozwijały, jak będą spełniały swoje marzenia - wyznaje gościni Dzień Dobry TVN.

Macierzyństwo na odległość. Historie Grace Kubickiej i Doroty Naruszewicz
Grace Kubicka
Dorota Naruszewicz
Grace Kubicka i Dorota Naruszewicz
Grace Kubicka, Dorota Naruszewicz
+1
Zobacz galerię

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl

Zobacz także: