Marcin Dubiel komentuje aferę "Pandora Gate" i kontakty z nastolatkami. "Ta wiedza nie jest dostępna publicznie"
"Kuba Wojewódzki". Marcin Dubiel o procesie "Pandora Gate"
W najnowszym odcinku talk-show Kuba Wojewódzki wśród zaproszonych gości znaleźli się aktor Piotr Gąsowski oraz influencer Marcin Dubiel. Prowadzący nie stronił od kontrowersyjnych tematów. W trakcie rozmowy nawiązał m.in. do głośnej w sieci afery określanej jako "Pandora Gate", w której w pewnym momencie pojawiało się także nazwisko Dubiela.
Gdy Piotr Gąsowski przyznał, że nie do końca orientuje się w sprawach, które rozgrzewają Internet, Kuba postanowił przybliżyć mu kulisy sytuacji. Wspomniał o niedawnym wyroku w sprawie między Dubielem a Sylwester Wardęga. Ten drugi twierdził wcześniej, że influencer miał wiedzieć o kontrowersyjnych działaniach Stewart Burton, które dotyczyły niestosownych wiadomości kierowanych do nieletnich dziewczyn.
- Marcin ostatnio wygrał proces z niejakim Sylwestrem Wardęgą, który zarzucał mu, że wiedział o niecnych praktykach w sieci niejakiego Stewarta Burtona. Chodzi o niestety niefajną komunikację na pograniczu niesmacznej, wulgarnej, prymitywnej, seksualnej, manipulacyjnej, z nastoletnimi dziewczynami. Marcin ten proces wygrał. To znaczy sąd nie udowodnił, że Marcin wiedział o praktykach tamtego gościa – wyjaśnił gospodarz programu. Nie poprzestał jednak na samym wątku prawnym i zapytał swojego gościa, czy po wyroku uważa, że temat jest już definitywnie zamknięty również z moralnego punktu widzenia oraz czy czuje, że całkowicie oczyścił swoje imię.
Influencer podkreślił, że od początku uważał się za osobę niewinną i przekonywał, że wewnętrznie nigdy nie miał poczucia winy.
Wojewódzki zwrócił jednak uwagę na fakt, że wygrany proces dotyczył sporu z osobą interpretującą wydarzenia na swój sposób. Jednocześnie zaznaczył, że opinia publiczna nigdy nie poznała w pełni wszystkich okoliczności sprawy.
- Ten proces trwał ponad dwa lata. Tam było, nie wiem, z 25-30 świadków. Więc to nie jest tak, jak sobie ludzie myślą, że ktoś mi załatwił wygraną i tak naprawdę tych 30 świadków przyszło i oni mówili, że jestem zły i że ja wszystko wiedziałem, a sędzia na koniec przyklepał wyrok i powiedział, że nie, on nic nie wiedział. Fakt jest taki, że ta wiedza nie jest dostępna publicznie. To, co się działo na tym procesie, nie jest jawne. Ona dla mnie [ta sprawa - przyp. red] się nie rozpoczęła od samego początku. Jakby ja jestem czysty - mówił Marcin Dubiel.
Kuba Wojewódzki. Marcin Dubiel o znajomości z 14-latką
Kuba Wojewódzki wprost zapytał influencera, czy odczuwa poczucie winy w związku z sytuacjami o dwuznacznym charakterze, w które miał być zamieszany. Dubiel stanowczo odparł, że nigdy nie miał takich kontaktów. Wyjaśnił również kontekst swojego dawnego tekstu "Tylko ja i moja czternastolatka".
Gość programu tłumaczył, że słowa te padły, gdy miał osiemnaście lat i były skierowane do cztery lata młodszej koleżanki, z którą grał w gry komputerowe, ale nigdy jej nie spotkał osobiście. Podkreślił, że w tamtym tekście nie było żadnych złych intencji – był to żart.
Rozmowa nabrała jeszcze bardziej kontrowersyjnego tonu, gdy Wojewódzki przywołał opinię influencera Nitro, który stwierdził, że Dubiel "nie jest molestantem, bo po prostu jest głupi".
Marcin Dubiel szybko odpowiedział: - Byłem głupi i jestem głupi. Taka jest prawda. W wielu sytuacjach w swoim życiu byłem głupi, ale wiem, że na pewno nie jestem złym człowiekiem.
Kiedy i gdzie oglądać nowe odcinki "Kuby Wojewódzkiego"?
Emisja programu: wtorki o 22:45, od 3 marca w TVN.
Zobacz także:
- See Bloggers 2025: Najpopularniejsi twórcy internetu w Polsce. Kto rządzi w rankingu?
- Szalona niespodzianka urodzinowa dla Doroty Wellman od kulis. "Denerwuję się"
- Pierwsze Rajskie Rozdanie w 12. edycji "Hotelu Paradise". Niespodziewany zwrot akcji w show
Autorka/Autor: NB
Źródło zdjęcia głównego: Kuba Wojewódzki