"Nie mogłem uwierzyć, że zagram z takim gościem". Marcin Dorociński i Marek Kondrat na planie "Lalki"
Marek Kondrat i Marcin Dorociński w "Lalce"
W rozmowie z reporterką Dzień Dobry TVN Marek Kondrat i Marcin Dorociński opowiedzieli o swoim pierwszym spotkaniu na planie.
- Wjechałem z producentem na teren obiektu wynajętego dla produkcji i na podwórku stał Marcin, który głębokim ukłonem powitał mnie w imieniu tej ekipy i muszę powiedzieć, że to było takie wprowadzenie, że tak powiem do świata, o którym już prawie zapomniałem - powiedział Marek Kondrat, czyli filmowy Ignacy Rzecki.
- Nie mogłem w to uwierzyć, że będę grał z takim gościem, z Markiem Kondratem, ale pomyślałem sobie właśnie "nie myśl za dużo, po prostu to zrób i bądź tym Stasiem, bądź taki jak chcesz być, bądź szczery, pracowity" - dodał Marcin Dorociński, filmowy Stanisław Wokulski.
Kulisy "Lalki" - plejada gwiazd na ekranie
Agata Kulesza wcieliła się w "Lalce" w panią Meliton. To jej postać sprawia, że Wokulski trafia na salony.
- Pani Meliton [...] kiedyś miała złamane serce, później była w depresji, w ogóle była nauczycielką i postanowiła robić pieniądze na swataniu takich par. Nie lubi arystokracji. Jest bardzo bystra, szybko zobaczyła, że na Wokulskim i Izabeli Łęckiej może zarobić fajne pieniądze - powiedziała Agata Kulesza.
Gwiazda przyznała, że dzięki długim godzinom spędzonym na planie z Marcinem Dorocińskim, mogli się jeszcze lepiej poznać.
- Jeździliśmy cały dzień dorożką, mieliśmy dużo czasu, opowiadaliśmy sobie o życiu różne rzeczy, no bo ciągle trzeba było te nawrotki robić, więc to trwało. Zdążyliśmy nawet w naszych kostiumach wpaść na zapiekankę - zdradziła filmowa pani Meliton.
Dalszą część rozmów z aktorami "Lalki" zobaczysz w wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Więcej odcinków znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Filmowe powroty w Hollywood. Na jakie produkcje czekają prowadzący Dzień Dobry TVN? "Obejrzę to"
- Zwiastun serialu "Harry Potter" już w sieci. Czego fani mogą spodziewać się po pierwszym sezonie?
- "Chętni na seks" to opowieść nie tylko o kryzysie małżeńskim. Dlaczego warto go zobaczyć nowy serial HBO Max?