- Aktywiści wzywają króla Karola III do wymuszenia zeznań księcia Andrzeja
- Pałac Buckingham odmawia spotkań z ofiarami, powołując się na trwające śledztwa
- Rodzina Virginii Giuffre zapowiada dalszą walkę o sprawiedliwość
Presja na króla Karola III w sprawie Epsteina
Narastające oczekiwania wobec brytyjskiego monarchy pokazują, jak poważne konsekwencje dla wizerunku Korony ma sprawa Jeffreya Epsteina. Organizacje społeczne oraz przedstawiciele ofiar nie kryją rozczarowania dotychczasową postawą rodziny królewskiej i domagają się konkretnych działań wobec księcia Andrzeja.
- Wysyłamy mocny sygnał. Król Karol powinien nakazać swojemu bratu, aby postąpił właściwie. Powinien osobiście zawieźć go na lotnisko, jeśli zajdzie taka potrzeba, i wsadzić do samolotu lecącego do USA, aby Andrzej mógł usiąść w pokoju z osobami badającymi zbrodnie Epsteina i opowiedzieć im, co wie. Król będzie jadł kolację z Trumpem i mówił o szczególnych relacjach między naszymi krajami, ale nad tą wizytą wiszą ciemne chmury - powiedziała Rachel O’Leary Carmona, dyrektor wykonawcza Women’s March.
- Andrzej jest bratem króla i niezależnie od potencjalnego konfliktu interesów powinien zostać zobowiązany do zabrania głosu, aby chronić honor monarchii. Powinien był zgłosić się na przesłuchanie już dawno temu. Nie powinien być traktowany w uprzywilejowany sposób. Nie powinien korzystać z żadnego immunitetu. Powinien podlegać prawu obowiązującemu w danym kraju, czy to w USA, czy w Wielkiej Brytanii. Odważne ofiary przerażających zbrodni Epsteina są tutaj i czują się opuszczone. Król Karol i królowa Kamila mają moralny obowiązek ich wysłuchać - dodała.
Reakcja Pałacu Buckingham i głosy ofiar
Oficjalne stanowisko Pałacu Buckingham podkreśla ostrożność i konieczność unikania działań mogących wpłynąć na trwające postępowania, co spotyka się z krytyką ze strony opinii publicznej. Tymczasem rodziny ofiar oraz ich przedstawiciele prawni nie ustają w wysiłkach, by doprowadzić do przesłuchań i ujawnienia pełnej prawdy.
- W pełni rozumiemy i doceniamy stanowisko ocalałych oraz ich przedstawicieli. Możemy jednak jedynie powtórzyć, że wszystko, co mogłoby wyniknąć z takiego spotkania i potencjalnie wpłynąć na trwające postępowania policyjne oraz ich ocenę, a także ewentualne działania prawne, które mogłyby z tego wyniknąć, działałoby na niekorzyść samych ofiar w ich dążeniu do sprawiedliwości przekazał rzecznik Pałacu Buckingham.
Zobacz także:
- Pogłoski na temat króla Karola III nie milkną. "Abdykacje stają się nowoczesną tradycją"
- Książę Harry i Meghan Markle krytykowani przez media. Czym podpadli?
- Księżna Kate przekazała informacje o nowotworze. "Dostosowanie się do nowej sytuacji jest czasochłonne"