Joanna Moro - między marzeniem a spełnieniem
W studiu Dzień Dobry TVN Joanna Moro opowiedziała widzom o samym projekcie, jak i przygotowaniach do niego.
- Bardzo cieszę się, że ten projekt powstał. Mnie jako artystce jest to bardzo potrzebne, bo czuję, że to jestem rzeczywiście ja, że to jest takie autorskie - ja decyduję, że jest cisza, czy mówię, co jest ważne, mniej ważne. Recitale mają "stałą", ale też są bardzo zmienne. Jedynym rekwizytem w recitalu jest duża walizka, z którą przyjechałam z Wilna do Warszawy, tam są różne rzeczy, w tym mikser i zrobiłam widzom koktajle, to zostało bardzo zapamiętane - tłumaczyła aktorka.
- Często dzielę się tymi rzeczami z walizki z widzami. Są też tam rzeczy, które są moje i ich już nie oddam, w tym wspomnienia - dodała.
Joanna Moro - publiczność jest dla niej najważniejsza
Gwiazda zaznaczyła, że często chętnie wchodzi w interakcje z publicznością. - Dla mnie to najważniejsze, ja po prostu lubię być z ludźmi. Już 20 lutego wystąpię w Scenie Metro i zachęcam Państwa do zaprzyjaźnienia się z tą kulturalną częścią warszawskiego metra - mówiła.
Nasza gościni nawiązała także do swoich zimowych pasji, w tym morsowania, czy wyzwania, które zaskoczyło internautów, czyli zjazdu na nartach w samym bikini.
- Chodzę boso, biegam. My w Europie żyjemy komfortowo i żeby docenić ciepło, warto jest wyjść ze strefy komfortu. Wychodzę z niej i uczę tego wychodzenia z komfortu swoje dzieci. Trzeba stawiać sobie różne wyzwania. Ja nigdy nic sobie nie odmroziłam, bo robię to nie dla rekordów, tylko dla siebie, zawsze dla siebie - podsumowała Joanna Moro.
Cała rozmowa dostępna jest w materiale wideo.
Joanna Moro na scenie Dzień Dobry TVN
Aktorka wykonała utwór "Tyle słońca w całym mieście". Zobacz ten występ:
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Życie napisało dla nich zaskakujący scenariusz. Zuzanna Grabowska o ojcu: "Przyjechał pełen werwy"
- Andrzej Grabowski o byciu aktorem. "To jest mój zawód, a nie hobby"
- Bracia Grabowscy mieli szorstką relację w pracy. "Nasze rozmowy były niekoniecznie kulturalne"
Autorka/Autor: Aleksandra Matczuk
Źródło zdjęcia głównego: East News/Anita Walczewska