"Jak Wam pokażę!" – historia z życia wzięta
Judyta (Grażyna Wolszczak), dobiegająca czterdziestki rozwódka i matka nastoletniej Tosi (Maria Niklińska), nadal pracuje w redakcji poczytnego pisma dla kobiet, na łamach którego odpowiada na listy czytelniczek. Jest związana z Adamem (Paweł Deląg), przystojnym redaktorem radiowym. Nie popierają tego jej rodzice ani Tosia. Dziewczyna postanawia zrobić wszystko, żeby jej matka i ojciec (Cezary Pazura) znów byli razem. Mimo tych przeciwności Judyta i Adam planują ślub na Seszelach, z dala od rodziny i znajomych. Okazuje się jednak, że ona musi poczekać trzy miesiące na nowy paszport. W tym czasie Adam dostaje półroczne stypendium w USA, na które od dawna czekał. Ze względu na pracę i zbliżająca się maturę córki Judyta nie może z nim jechać. Pod nieobecność narzeczonego matki Tosia postanawia sprowadzić ojca do domu. Tymczasem korespondencja od Adama staje się coraz bardziej lakoniczna. Judyta nabiera przekonania, że znalazł sobie inną kobietę.
"Ja Wam pokażę!" stanowi kontynuację wyreżyserowanego przez Ryszarda Zatorskiego "Nigdy w życiu!". W stosunku do pierwszego filmu zmieniła się jednak obsada aktorska. W pierwszej części rolę Judyty zagrała Danuta Stenka, zaś postać Adama - Artur Żmijewski.
- Pierwszą cześć, czyli "Nigdy w życiu", zagrała Danusia Stenka. Nie wygryzłam jej. Konflikt był na innym poziomie, w związku z tym zaczęły się poszukiwania nowej Judyty. Dostałam tę szansę. Nie miałam sekundy wątpliwości. Wiedziałam, że będą porównania, ale postanowiłam zrobić to najpiękniej, jak potrafię. W Polsce 20 lat temu to było odkrywcze, że kobieta po przejściach, która się rozstaje z facetem i jest po 40-ce, bierze sprawy w swoje ręce. Okazało się, ze to dało taki wiatr w żagle kobietom, że ruszyły tłumnie do kin – mówiła Grażyna Wolszczak.
Aktorka z ogromnym sentymentem wspomina także finałową scenę, w której u boku filmowego partnera biegała po łące w sukni ślubnej.
- To jest opowieść o Pawle Delągu i o tym, jaki był jego status gwiazdora. To był pik pożądania wszystkich kobiet. Jest scena finałowa kręcona z helikoptera. Nie było wtedy dronów. Przypięty pasami operator zwisał z helikoptera z ogromną kamerą i nagrywał scenę finałową – opowiadała nasza gościni.
Maria NIklińska – od grzecznej dziewczynki do zadziornej aktorki
W filmie "Ja Wam pokażę!" w rolę córki wcieliła się Maria Niklińska. Jak przyznaje, ciekawie było już na etapie castingu. By utożsamić się z nastoletnią filmową Tosią, musiała pokazać pazur. Postać Tosi była bowiem zbuntowana, krnąbrna i mogła się nawet wydawać rozwydrzona. Podczas przesłuchań odegrała więc swoją rolę perfekcyjnie.
- Mam wygląd grzecznej dziewczynki, chociaż jak ktoś potem przyjdzie do teatru, to widzi, ze aktor może odgrywać różne role. Miałam wtedy przyjść na casting i zrobić awanturę, przyjść i powiedzieć co myślę o producencie i reżyserze. To było takie hollywoodzkie zagranie – opowiadała aktorka.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Koroniewska i Szelągowska z hiszpańskiej plaży apelują o akceptację ciała. Mocne słowa podbijają sieć
- Dorota Szelągowska o mitach idealnego wyglądu: "Żadna kobieta nie ma przez całe życie płaskiego brzucha"
- Starzenie się kobiet bez tabu. "Przekwitamy po to, by rozkwitnąć na nowo"
Autorka/Autor: Nastazja Bloch
Źródło zdjęcia głównego: East News/Michał Woźniak